reklama

Czy już się zaczęło?

już byłao o tym,że dobrze kochać sie do końca przed terminem .Teraz to troszkę za wcześnie bo sperma powoduje skurcze.Więc uważaj.
.
Ale ja o tym wiem :-) Pisałam to dziewczynom, żeby zwrócić uwagę właśnie na ten aspekt, bo może są tak nieświadome jak ja na początku. Teraz jeśli się tak u mnie zdarzy to od razu nospa idzie w ruch.
 
reklama
A mnie dopadły częstsze bóle i napinania brzucha chyba jak się dowiedziałam, że ta szyjka rozwarta. To chyba z nerwów jak pisze Forever, bo ja teraz ciągle myślę żebym za szybko nie zaczęła rodzić :/
 
cześć dziewczynki
Przeczytałam cały temat trochę się uśmiałam, ale i przeraziłam, ja od początku ciąży nie miałam żadnych problemów z zaparciami, ale ostatnio to już w ogóle przesada nie mam biegunki ale z pięć albo sześć razy jestem w wc w ciągu dnia, od tygodnia czuję bóle dość często takie jak na miesiączkę, zgaga nie daje mi żyć choć nic takiego nie jem co mogło by ją powodować. A brzuch to mi opadł już z dwa tygodnie temu. I jeszcze jedno nie mogę znieść zapachu mojego śluzu, sorry :-D:-D i najlepsze że mam wrażenie że wszyscy to czują :-D:-D

Może to głupie pytanie ale co to jest ten czop ? Śluz jakiś.

agabre ty to chyba naprawdę już wkrótce

Mnie przeraża że właśnie w tym dniu jak się wszystko zacznie to będę sama. Że mój M będzie w pracy, mieszkamy za granicą więc żadnej rodziny znajomi no cóż też wszyscy pracują. I może to głupie przeczucie ale chyba nie dotrwam do 10 czerwca. W tym tygodniu planuję spakować torbę żeby już być gotową.

https://www.babyboom.pl/forum/members/agabre-75116.html
 
Roselita, a ja mam wrażenie, że mój śluz niemal stracił zapach ;-) Zupełnie odwrotnie ;-) Co do reszty - cóż, nasze organizmy przygotowują się do masakry, jak potrafią najlepiej :-p Mam nadzieję, że każda z nas urodzi szybko i szybko zapomnimy o bólu...
 
Roselita jezeli wydzielina ma nieprzyjemny zapach to powinnas isc do ginka, bo to moze byc jakios stan zapalny, w tym czasie moze to byc niebezpieczne.
 
Ja też już zaczynam powolutku zauważać jakieś zmiany w funkcjonowaniu mojego organizmu.Ostatnio też miałam galaretkę taką dziwną ale było jej dosyć mało.Z Igorem też zaczynała mi stopniowo się wydostawać nie wszystko na raz.Brzuch jak już wspominałam mam bardzo nisko-rękę już dawno włożę miedzy biust a brzuch.Od kilku dni niepokoi mnie ciśnienie i puchnięcie.Wczoraj mama powiedziała mi ,że zatrucie ciążowe miała i przy mnie i przy moim bracie a to podobno genetyczne...:zawstydzona/y: Aż się zaczynam bać.I coraz częściej myślę czy to będzie znowu poród wywoływany czy tym razem uda mi się uniknąć tej paskudnej oksytocyny...ehhh.Za dużo myśli!!!!
 
reklama
ja mam taka galaretke zielonkawa i zółtą od 2 tygodni zazwyczaj po spaniu jest jej więcej :-) nie wiem ale pewnie to nie to bo mowiłam o tym ginekologowi a ona powiedziała ze sprawdzala i to ponoć jeszcze nie jest czop :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry