reklama

Dieta naszych dzieci

A w jakich słoiczkach jest ryba??Bo ja szukam i szukam i znaleść nie moge i jeśli nadal nie znajde to kupie małemu witaminki żeby jod przyswajać zaczą.

A tak z innej beczki co ile wasze maluchy jedza?Czy podajeci im już chrupki kukurydziane kisiele jajko.

rybka jest w gerberze, mała je jak w żłobku jest to rano cyc :-) w samym żłobku po pierwszej drzemce kaszkę (około 12) potem po drugiej drzemce jakiś obiadek a w międzyczasie mleczko mod i wodę, po powrocie do domu już tylko cyc na życzenie.
Co do chrupek kukurydzianych to dodstaje jedną tak 2-3 razy na tydzień ale nei zawsze. Jajko a w zasadzie pół gotowanego też, raz w tygodniu tak mniej więcej :-D
natomiast jak sama coś gotuję to małej nie rozdrabniam nie przecieram, daję jej no całą gotowana marchewkę, brokułka czy ziemniaka i sama je ;-)
 
reklama
cześć dziewczyny, może Wy mi pomożecie..moja mała nie chce jeść :baffled:. Kiedyś było dużo lepiej, jadła całkiem ładnie, nie idealnie ale jednak. Od jakiegoś czasu gdy tylko widzi łyżeczkę to zaciska usteczka. Muszę ją zabawiać moimi koralami:rofl2: to zje troszkę, ale i tak szybko się orientuje że ją przechytrzam i zaczyna odpychać łyżeczkę. Nie chce jej zmuszać bo zrazi się jeszcze bardziej.
Nie wiem, problem może tkwi w tym że mała jest na cycu i ciągnie sobie na żądanie, no to jak m być głodna jak sobie poje mleczka ?? W ogóle ona nie wie że można sobie pojeść jedzeniem z łyżeczki. Wczoraj była głodna więc chciałam jej dać kaszkę - normalnie dantejskie sceny:szok: nie zjadła nic. A potem zaraz jak chwyciła za cyca..ehhh nie znam czegoś takiego jak otwieranie dzióbka jak się łyżeczka zbliża..ja podjeżdżam łyżeczką i czekam aż moje dziecię otworzy buźkę..czasem długo czekam...już nie podważam nawet buźki łyżeczką bo nie chcę jej zrazić:-(. No i mała je nadal papki, jak coś gęściejszego jest od razu się krztusi:zawstydzona/y:.
jej jadłospis wygląda tak: rano przecier owocowy, w południe obiadek, wieczorem kaszka plus cycuś do woli. wiem że topewnie ja popełniłam gdzieś błąd, tylko nie wiem gdzie i jaki ??:baffled:
 
cześć dziewczyny, może Wy mi pomożecie..moja mała nie chce jeść :baffled:. Kiedyś było dużo lepiej, jadła całkiem ładnie, nie idealnie ale jednak. Od jakiegoś czasu gdy tylko widzi łyżeczkę to zaciska usteczka. Muszę ją zabawiać moimi koralami:rofl2: to zje troszkę, ale i tak szybko się orientuje że ją przechytrzam i zaczyna odpychać łyżeczkę. Nie chce jej zmuszać bo zrazi się jeszcze bardziej.
Nie wiem, problem może tkwi w tym że mała jest na cycu i ciągnie sobie na żądanie, no to jak m być głodna jak sobie poje mleczka ?? W ogóle ona nie wie że można sobie pojeść jedzeniem z łyżeczki. Wczoraj była głodna więc chciałam jej dać kaszkę - normalnie dantejskie sceny:szok: nie zjadła nic. A potem zaraz jak chwyciła za cyca..ehhh nie znam czegoś takiego jak otwieranie dzióbka jak się łyżeczka zbliża..ja podjeżdżam łyżeczką i czekam aż moje dziecię otworzy buźkę..czasem długo czekam...już nie podważam nawet buźki łyżeczką bo nie chcę jej zrazić:-(. No i mała je nadal papki, jak coś gęściejszego jest od razu się krztusi:zawstydzona/y:.
jej jadłospis wygląda tak: rano przecier owocowy, w południe obiadek, wieczorem kaszka plus cycuś do woli. wiem że topewnie ja popełniłam gdzieś błąd, tylko nie wiem gdzie i jaki ??:baffled:

Qrcze przeczytałam i zupełnie tak jak u mnie było.
Też małą cyc tylko na żądanie heheh no i jak sama słuysznie zauważyłaś praktycznie ciągle to mleczko je, więc i innych opcji nie chce. Żadnego błędu nie popełniłaś, po prostu mała ma dostawę ulubionego mleczka kiedy tylko chce.
U mnie to minęło i zaczęła ze smakiem nowości jeść, gdy do pracy wróciłam.
MOja propozycja taka- karm cycem rano i wieczorem, w ciagu dnia jak mała zgłodnieje daj jej coś innego, jak zje i masz ochotę to możesz ją do cyca przystawić. Możliwe że mimo iż będzie najedzona to i tak z przyjemnością przyssie się :)
Potraktuj dodatkowe jedzenie jako nowy obiekt poznawczy dla Emilki, niech może sama dotknie papki czy cokolwiek, sama chwyci w łapkę łyżeczkę ... tak małymi kroczkami do celu :)
 
Sparzylam mu banana wrzatkiem i sie ladna papka zrobila ale smierdzial i ogolnie maly sie krzywil wiec zrezygnowalam ;) rybke tez uwielbia ale chyba mozna tylko 2 razy w tygodniu i tez ta z gerbera kupujemy z bobovity jest ale po 9 msc.

Mili chrupki my juz od lutego jemy teraz to maly pochlania po 3 naraz i to w jednej sekundzie znika. Paleczki kukurydziane kupujemy.tylko sa rozne raz sie nacielam i kupilam takie co sol zawieraja.a te co uzywamyy w skladzie maja tylko kasze kukurydziana. Moga jesc dzieci od 6 msc. co do kisielu to my jeszcze nie jedlismy ale mozna robic samemu z owocow i maki ziemniaczanej.

A jemy glowne posilki (czyli mleko i obiadku) ok. co 3 godz w miedzy czasie chrupki i deserki lub jogurt.Na razie kupuje jogurty nestle a nie wiecie od kiedy mozna juz DANONKI ??? bo kilka osob mi powiedzialo ze juz od 8 msc dawalo


Wczoraj jedlismy rosol z ryzem ryz juz w kawalkach nawet sporych byl ale to nam nie stanelo na przeszkodzie ;) pochlonal wszystko
 
Ostatnia edycja:
Danonki od 3 roku życia, nawet na stronie producenta tak piszą (Danonki) W ogóle ja już dawno czytałam, że jak na nasze maluszki za dużo wapnia mają. ZNalazłam też taką wypowiedź: "...przetwory mleczne fermentowane są przeznaczone dla dzieci powyżej 3 roku życia.Są zbyt cieżko przyswajalne,obciążają nerki i wątrobę.Dziecko nie będzie wymiotować,nic jej nie zaboli,bo np nerki maja to do siebie,że jak bolą to już jest naprawdę źle,a wcześniej magazynują wszeli syf dostarczany organizmowi-wątroba tak samo.. "
 
Ostatnia edycja:
Kisielek ja też robię, najczęściej z bobofruta. Banana albo blenduję albo rozgniatam widelcem.
Ciasteczka dajemy z hippa, ale tylko rozmoczone w soczku, np. do jabłuszka słoiczkowego ew. tartego.
 
reklama
Twoja wypowiedz Misia to jak bym czytałą siebie. Mój tylko cyc do woli, a jedzenie, hmm czasem zje czasem nie, w jego repertuarze banan, jabłko, deserki z malinkami lubi, zupki-słoiczkowej NIE CHCE, ale jak dorzuciłam drobny makaronik to pięknie je, ogólnie papki be, ale ogórkowa to by wsunął, jak mu dałam polizać i wtedy dziobek otwarty zanim łyżkę zdążę podnieść:):) moje zupki je ale nieprzecierane całkiem, tylko takie z drobinkami. no i lekarka ponieważ nie chciał ostatnio nic jeśc, a przy biegunce sporo stracił, to pozwoliła nam danonki!!!! małemu nic sie nie dzieje, chetnie je zjada i ja dawałam tak 1-2 w tygodniu. Ogólnie czasem jak dam odrobinkę serka wiejskiego to mały taki urajcowany!!! a twarożki i serek z pasteryzowanego mleka od 9-10mies bodajże.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry