renata borysek
Fanka BB :)
Ja też przerobiłam całego Coelho zaczynając pewnie jak każdy od Alchemika i lubię sobie odpocząć przy jego książkach.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
mój k jak czasem czyta na Polce tytuły moich książek to sie za głowę łapie i mówi tak;albo spalone albo obrzezane albo jedno i drugie![]()
u mnie identyko tytuły na półce stoją. I jeszcze ostatnio magiczna księga o odczytywaniu snów z symboliką Junga/teoriami Freunda itp. ;-)osobiście lubie jego książki... bo odlatuję przy nichWIOLI ja Alchemika wprawdzie przeczytałam ale i tak mnie nie przekonał. Jest tam wiele mądrości, to fakt, ale to nie są jakieś odkrywcze rzeczy godne uwagi tylko po raz setny powtarzane te same frazesy no może ewentualnie ubrane w nieco inne (wyglądające na bardziej filozoficzne) sformułowania.
Ja jak czytam, że kogoś ulubionym cytatem jest "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć." to mi się nóż w kieszeni otwiera. P. Coelho nie jest genialnym pisarzem, on po prostu ubiera w słowa to co wiadomo od lat a na mnie to wrażenia nie robi.
bez zbereźnyxh skojarzeń, proszę
po prostu styl pisania tego gościa wprawia mnie w jakąś euforię
momentalnie zaczynam żyć w "jego świecie" a potem tydzień chodzę i marzę sobie o jakichś podobnych cudach w rzeczywistości rzeczywistej
i zgadzam się z tobą, że Hameryki to on nie odkrywa, ale ale: to jest na zasadzie jak komuś nie pasuje chlebz masłem i z kiełbasą to ja mu robię kanapkę z wędlinką, czaisz
i mimo że jego książki są bliskie memu sercu to umysłowi już niekoniecznie... jakbym miała którąś streścić...oj, miałabym problem
ale pamiętam że mi się podobały






No a 2 nie tyle była dla mnie lepsza co bardziej działała na moją wyobraźnie bo dotyczyła dziecka mniej więcej w wieku naszych szkrabów 


;-)