asia.85 ojej, ale mnie rozwaliłaś

aż tak dbać o to co jem nigdy mi się udawało i nie sądzę że się uda

chyba jestem zbyt leniwa

ale im więcej poznaję takich ludzi jak Ty tym większą mam mobilizację

Bo naprawdę warto

Mam znajomych, rodzinę gdzie najmłodszy synek miał alergie, atopowe zapalenie skóry i inne przeboje zdrowotne i całą rodziną zdecydowali się przejść ma zdrową kuchnię, jedzą bardzo proste danie, przyznam szczerze że jak dla mnie niespecjalnie apetyczne ( np gotowana ekologiczna soczewica, skropiona oliwą, posypana natką pietruszki, jednorazowo całkiem OK, ale 2 razy tygodniowo jako danie obiadowe? ) ale... słowo honoru dolegliwości minęły, bo co prawda rzadko ich widuję , bo to są bardziej przyjaciele mojej siostry a moi znajomi ale jak widziałam ich ostatnio po ok roku diety widziałam różnicę. A rodzice chłopaka nawet twierdzą że zachowanie chłopaka zmieniło się zdecydowanie na korzyść ( tu akurat nie wiem czy to ewidentna zasługa diety, bo chyba zachowanie dzieci od 3 do 5 lat po prostu czasem się zmienia )
Ja akurat w pierwszym trymestrze nie miałam apetytu na nic więc starałam jedząc postawić na jakość a nie na ilość. Teraz natomiast w ogóle mi się nie chce ani chodzić po sklepach z takim dużym brzuchem, ani gotować, więc czasem jem byle co

Ale od roku sama piekę chleb! no i niestety nie za bardzo mam wsparcie w mężu

bo on w tą całą ekologię niby wierzy ale od czasu do czasu próbuje mnie przekonać że to kwestia mody i że ktoś na tym zarabia. A wynika to pewnie z tego że w jego rodzinnym domu niespecjalnie zwracało się uwagę na to co się je, jakich kosmetyków się używa a nawet jak zamieszkaliśmy razem to o zgrozo!!! szorował zęby a woda w tym czasie na całego leciała, i po latach mojego ględzenia do dziś mu się zdarza "zapomnieć"

i to mi też uświadamia że jak jest dziecko to gadanie niewiele daje, jeśli rodzic mówi jedno a robi co innego, że grunt to dobry przykład, nie? Od kilku miesięcy walczę z mężem o śniadania

on uwielbia płatki i im słodsze i bardziej przetworzone tym jego zdaniem smaczniejsze, więc teraz cuduję przy kaszach... owsianka, jęczmienna, z jabłkiem, z bananem, z jagodami... cuda niewidy

i wtedy mu smakuje, ale i tak płatki w domu muszą być

i jak tu wmówić potomkowi że kasze są zdrowe a płatki to takie chipsy tyle że bez soli kiedy tatuś się nimi zajada
