• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Dzięki dzięki :) Dumnam :)
Wszystko fajnie, tylko Brat się trochę martwi, bo chciał jeszcze syna, a lekarz mówił, że kiepsko będzie z kolejną ciążą, bo Bratowa ma podobno jakieś zrosty... Dokładnie nie wiem, o co chodzi. Czas pokaże.

Chyba kończę pracę na dziś. Wczoraj siedziałam do północy i już padam na twarz...
 
o kurcze dostałam łupieżu..... łeb mnie swędzi jak nie powiem co... jak mi jutro vichy nie pomoze nie wiem co zrobie...
i jeszcze zauwazyłam ze mi sie wypadanie włosów nasiliło buuuuu:-(
 
Yvona sugeruje nizoral lub szampon z podobnym skladem, powinien pomoc i zlagodzic tez wypadanie wloskow!
Moje klaki wylaza stadami i wlasnie nizoralem ostatnio je traktuje bo mi sie jakies syfy na glowie porobily, dodatkowo mama mi przywiezie Capitis duo oraz dermena plus szampony w saszetkach a takze tabletki z biotyna no i wyrzygalam sie na Inneov w zestawie wiec bede probowac. Narazie czekam na efekty nizoralu.

Ewa super ze zotalas ciocia i rewelka ze Franus bedzie mial kuzyneczke w tym samym wieku :D
a ze zrostami mozna powalczyc, w sumie dziwie sie ze nie probowali przy cesarce ich pousuwac troszeczke. Tez zalezy gdzie sa.. ale mysle ze teraz mozna byc dobrej mysli przy dzisiejszej medycynie i brat bedzie mial kolejnego dzidziusia:D

Kaczucha :D:D cisza cisza a tu jestes :D
 
Witam dziewczyny,

ja tez czytam, ale nie odpisuje poki nie nadrobie co napisalyscie, a wlasnie dzis w nocy nadrobilam :)

my po pierwszym szczepieniu 5w1, maly zniosl to dobrze.
Ja nadal walcze z karmieniem, kupilam zestaw wspomagajacy karminie medeli i teraz go probuje jako ostatnia deske ratunku.

Milego dnia !
 
Kurcze tak czytam o tych problemach z facetami akurat w tym momencie:confused:! To znaczy teraz kiedy to dałyśmy im synów czy córki i zachodzę w głowę co się z nimi dzieje:baffled::confused:??!! Czy spłodzenie dziecka mózg im odbiera???:dry:
Niom chyba.....

Dzień dobry, Dziewczynki!
Co do tych mężów, to ja swojego spacyfikowałam jego własną bronią. On miał taki zwyczaj, że wychodził np. wyrzucić śmieci i potrafił nie wracać dwie godziny, bo albo kogoś spotkał i się zagadał albo mu się przypomniało, że ma jakieś sprawy na mieście i wcale nie uważał za stosowne, żeby zadzwonić i mi o tym powiedzieć, a jak ja dzwoniłam to "zaraz wracam i wszystko ci opowiem". Więc pewnego pięknego dnia ja wyszłam mówiąc "idę do sklepu", telefon celowo zostawiłam w domu i pojechałam na zakupy ubraniowe (żeby trochę to potrwało). Jego pretensje po powrocie zbyłam w moment :) Kto mieczem wojuje, od miecza ginie :D
Bodzinka, jeśli chcesz mogę zostać Twoim internetowym kochankiem :*
CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Moja Bratowa dziś ma cesarkę!!! Od 6.30 są w szpitalu. KCIUKI KCIUKI !!! :)

***
Przeżyłam wczoraj małe załamanie... Do północy pracowałam. Pucek - jak na złość - obudził się dwa razy w nocy (a nie jak zawsze raz): o 1 i o 4. Od kiedy w nocy go nie przebieramy, Mąż ze mną nie wstaje, bo nie ma co robić jak ja karmię. Byłam padnięta.
Stwierdziłam, że jak teraz z małym Frankiem ledwo się wyrabiam z pracą, to co będzie przy dwójce?... Chyba poczekamy z drugim dzieckiem aż Franek skończy 3 lata i pójdzie do przedszkola, a nie 2 lata - jak to planowaliśmy. No i nie wiem, czy dam radę zacząć doktorat w październiku. Już w ogóle nie mam wolnych wieczorów.
Najgorsze jest to, że muszę pracować, bo z jedną pensją nie damy rady. Mamy kredyt mieszkaniowy do spłacenia. A jeszcze w tym miesiącu trzeba kupić auto, bo stare nam się rozpada - jest tak zardzewiałe, że znajomy mechanik jak je obejrzał z zewnątrz to się załamał, potem zajrzał pod spód - i zemdlał ;) Na szczęście Mąż może wziąć z pracy pożyczkę nieoprocentowaną. Ale to kolejna rzecz do spłaty. Ech...

A w domu nędzne obiady, prasowanie z 3 tygodni leży na kanapie. Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie lepszy i jakoś wszystko wróci mi na swoje miejsce, bo wczoraj miałam już ochotę usiąść i się poryczeć z bezsilności. Sił by mi jeszcze może starczyło, ale doba jest za krótka na to wszystko...
Ewa kazda z nas przechodzi załamania. Ty jeste fantastyczna, silna kobieta i ja Cie powdziwiam, ze pracujesz. Dasz rade!!!! Często o Tobie mysle i naprawde fantastyczna babka i mama z Ciebie!!!
ŚNIEG!!!! ja pierdziele biało na dworze!! GRRRRRRRRRRRR czyli jeszcze 40 dni takich :/:/:/:?


Ewa kciuki MOOOCNO zaciśniete!! :D
E tam Wiolcia w przesady wierzysz??? Takie tam gadanie.

Napiszę ogólnikowo. Jak facet zaślepiony to nic to nie da i mam nawet na myśli swoje doświadczenia. Blokady na kompie, zabieranie myszki i straszenie odejściem też mogą nic nie dać, nawet samo odejście, bo facet jak zechce to będzie się z tym wszystkim ukrywać.
Dokładnie router zabrałam to prze komorke sie podłaczył. Oddałam bo rachunek by byl kosmiczny....Rozmawiałam z nim, tłumaczyłam...Nie dociera, ze robi żle bo "Ty mnie masz przeciez w domu i w lózku a z nia TYLKO rozmawiam", tłumacze, ze stworzyli sobie "wirtualny świat" beze mnie, a on, ze no własnie "wirtualny"...Ech...Do niego nic nie dociera...No nic za 3 tygodnie kolejna terapia...Napisze sobie co mam powiedzieć żeby było spokojniej..Przynajmniej chce chodzić....No i ogranicza komp ostatnio i poswięca czas Lolkowi..Zobaczymy jak długo...Moja wina taka, ze go rozbestwiłam...Nie umiem wprost powiedziec pomóż, tylko chce zeby sie domyślal i potem chodze nerwowa..Ech..
Joamar nie daje rady ale musze się pozbierac dla dzieci..

JEST ELIZKA ! :D
52 cm, 3000 g :D
GRATULACJE!!!!!!!!!!!
Miałam iśc dziś do psiapsiółki ale po nocce zmęczona jest bardzo...Hmm może pójde w takim razie sie dowiedziec kiedy zapisy do przedszkola są...
 
Cześć dziewczęta! bu jak buro za oknem się zrobiło zaraz zacznie padać :/
a miałam jeszcze pranie na balkonie rozwiesić... to będzie teraz kisło w domu

o kurcze dostałam łupieżu..... łeb mnie swędzi jak nie powiem co... jak mi jutro vichy nie pomoze nie wiem co zrobie...
i jeszcze zauwazyłam ze mi sie wypadanie włosów nasiliło buuuuu:-(
z tym wypadaniem włosów i u mnie też tragicznie, po umyciu głowy garść włośów wyciągam z odpływu a jeszcze dwie garści się wyczesują, a za dnia to ile naleci już nie ma o czym gadać, przy starszej też pamiętam że wypadały, ale dopiero po około pół roku i nie tak mocno, mam ochotę je ściąć na króciutko, ale mąż mi zabrania - nie chce ze mnie chłopczycy hehe

Bodzinko podziwiam cię i tulkam oby jak najszybciej twoja połówka po rozum do głowy poszła, a ztym gadaniem co od niego chcesz by zrobił to musisz się przełamać i odważyć się mówić
Ewa no racja z tym że jesteś silna i na pewno ze wszystkim sobie poradzisz, no i gratki z powiększonej rodzinki
 
hej,
my dziś szczepienie mamy:baffled: martwię się, bo Maciuś strasznie ulewa, praktycznie cały czas po troszku:-( a mamy też szczepienie na rota. I nie wiem, jak o będzie, wypije szczepionkę, uleje, szczepionka nie zadziała a 320 zł przepadnie:-(

U mnie też zaczęły wypadać włosy:crazy: nie tak strasznie, ale jednak.
 
reklama
Wypadanie wlosów po ciazy to niestety często i naturalne...W ciazy włosy gęstnieja, nie wypadaja i potem nadrabiaja. Nie zawsze ale często. Ja tak po Lolku miałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry