Witam! U mnie jest bardzo podobnie, Mikołajek (10,5 mies.) odkad zaczął ząbkować (8,5 mies.) przypomniał sobie o cycusiu mamy, to chyba łagodziło ból. Odstawił smoczek, mi pokarm znów wrócił i od tej pory bardzo często budzi się w nocy, do chwili jak w końcu wezmę go do łóżka i śpi ze mną. Ostatnio jest tak, ze zasnie, po pół godz. sie budzi a potem tak co godzinkę, aż dopnie swego i jest z mamą. Przyznam, ze w nocy jest mi wygodniej przytulić się do niego i dać cycunia niz biegać co chwilę i go uspokajać, tym bardziej, że mam jeszcze drugiego synka, który dłuzszego krzyku by nie wytrzymał i sam zacząłby płaka i się wybudzać. Cieżka sprawa. Chciałam zastosować taką metodę by dziecko zasypiało w łózeczku, potem ewentualnie go głaskac jak sie przebudzi lub dac pić, ale to nie skutkuje, ponieważ ten płacz wybudza drugiego synka, i co zrobić? też bym chciała powoli odstawiać maluszka od piersi, ale nie wiem jak to zrobic przy drugim dziecko, czy może męża zdeterminowac do tego by z nim zasypiał i w nocy wkłądał mu smoka lub dawał pic i z nim by spał, no ale maz do pracy rano ma i też musi byc w miare wypoczęty, sama nie wiem. Pozdrawiam