Dziewczyny, u nas też tak było. A w dodatku zasypinie wieczorem trwało nawet 1,5 godziny! Nie miałam dla siebie wieczorów. Moja konsekwencja i pomoc Męża pomogły. Olo nie chciał zasypiać a jak się nauczył to już nie ma problemu i w nocy. Czasem jest nawet tak, że Olek się budzi ja idę do WC myśląc, że bedę go brać do swojego łóżka, wracam a on śpi. ;D Szok!
Trzeba nauczyć je dziecko jak zasypiać samemu, lub bez brania na ręce. Olo też nie zasypia ze smoczkiem. Szczerze powiem, zę bardzo sie cieszę, ze ak wyszło, bo bałam się że jak skończe karmić to będzie problem z usypianiem. Może moje sposoby nie zadziałają, wykombinujcie swoje, ważne żeby były skuteczne.
Powodzenia!