I ja cos dodam od siebie.Moj maluszek zostal na tydzien z babcia i ta niestety nauczyla go kolysac
Niestety gdy ja i maluszek wrocilismy do domu -to byla tragedia.Dzien po dniu usypialam go kolyszac.Doszlo do tego ze kolysalam go po godzine czasu a on nie chcial spac tarl oczka marudzil plakal.I przeczytalam gdzies ze kolysanie nie jest dobre ze maly musi sie nauczyc zasypiac samodzielnie.Probowalam wszystkiego ale konczylo sie na kolysaniu i wtedy wpadla mi genialna mysl-przemeblowanie.Zmienilam ustawienie mebli glownie luzeczka i od tej pory probowalam metode podnoszenie i przytulania.Maly piezwsza noc zasna sam.A potem bylo kilka nocy ciezkich ale udalo sie teraz wkladam go do luzeczka gdy pomarudzi biore go i przytulam ale zasypia on sam.Moze doszedl do wniosku ze w zmienionym otoczeniu trzeba tak postepowac???Dodam ze teraz kladzie sie o 21 lub22 a spi do 7lub 8potem dostaje butle i zasypia i spi do 10.