reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Aniam,nie wiem skad jestes i gdzie mieszkac obecnie.Ja mieszkam w Nowym Dworze Maz.- to jest na okolo 30 km od Warszawy.Jezeli naprawde sie zdecydujesz na pare dni dla siebie,czyli wyjechac gdzies ,a nadal nie masz gdzie,to ja zapraszam do mnie.Mam zapracowanego meza,ktorego calymi dniami nie ma w domu,a mi bardzo brak rozmowy z kims.Nie trawie wlasna samotnosc juz!! Mam kotka i malego pieska,owczarka nizinnego,wiec jest czym sie tu ubawic,a poza tym pogadamy i napewno poczujesz sie lepiej.Pomysl.
 
reklama
Poza tym zapraszam Cie nie dlatego ze opuszczenie Twojego faceta wydaje mi sie prawidlowe-na taka powazna decyzje trzeba sie bardzo dokladnie zastanowic,ale ja sama czesto mam ochote uciec na pere dni z domu,kiedy jestem wkurzona na swojego mezczyzne,ale nie mam dokad pojsc,bo rodzine mam baaardzo daleko,a przyjaciol jeszcze nie mam( nie jestem z Polski).Wiem tylko ze czasami czlowiek potrzebuje czasu zeby emocje sie ochlodzily,wtedy lepiej sie mysli.
 
piesio młody szybko przyzwyczai się do właścicieli a ty po urodzeniu dzidzi mia łabyś o wiele mniej casu dla niego, psiaki też są zazdrosne no i nie wiadomo jak na dzidzi ten by zareagował, a jak ty miałabuyś full obowiązków to obowiązki spałyby na rodzinę której może nie zabardzo uśmiecha się niańczenie pieska :(
 
tylko to amstafy sa niebezpieczne...

przyznam że ja bym wyszła z pieskiem (obydwoma) spakowana a oin niech robi co chce.

coś jest nie tak, jak jedna osoba narzuca coś drugiej - to nie jest związek partnerki tylko dyktatura.

warto przemyśleć - ale ja w takich momentach nei myśle...

po usłyszeniu słów, że odda (coś co kocha i coś co jejt moje) jak wyjdę z domu - to bym wyszął - z tym co moje i to na dłużej..

a jka znudzi mu sied ziecko, to tez odda - bo mamusi się nie spodoba - będzie zbyt dużo płakało...

ale jest nerwus - ale szlag mnie tarfił jak to przeczytałam.

swojej reakcji jestem pewna!

aniu - wyjedź na długi weekend - to na pewno wam sie przyda. Ty odpoczniesz i dzidzio Twje też.
 
Tez tak mysle,Azik,trzeba ochlonac,ale w tej sytuacji i w domu bedzie bardzo trudne.A moze Aniam jakos juz rozwiazala ten problem,bo juz pare godzin jej nie ma.badzmy dobrej mysli.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry