reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Fionka- nie czułam obracania się dzidzi,
tylko takie mocne rozpychanie się.
Choć z kolei po Pepsi też się baaardzo mocno rozpychała, a czkawka została na dole.
 
reklama
aniam ja się tak oszczędzam jak lekarz kazał i rzeczywiście pewnie kiedy przyjdzie czas rodzić to ja przenoszę, mam tylko nadzieję , że wyrobię się przed świętami ;) ;D

mokkate
to się za bardzo nie pocieszyłam, bo właśnie czułam takie mocne rozpychanie a teraz maluch w dziwnych miejscach się ujawnia
 
Jas był dzisiaj w nocy litościwy dla mamy. Tylko po jednym karmieniu troche marudził przy zasypianiu, więc w końcu zasnęło się nam razem w moim łóżku... Potem już sprawował się bardzo grzecznie, dzięki czemu dzisiaj jestem w miarę wyspana i "na chodzie" :)
 
No to brawo dla Jasia, że oszczędza w końcu mamusię! :D

Fionka - śniłaś mi się dziś... ;D ;D ;D Nie wiem z jakiego powodu, ale kupowałam od Ciebie biały serek domowej roboty, którym handlowałaś na placu ::) ;D ::) :D ::) ;D ::) :D
Nie wiem skąd te skojarzenia...przepraszam, że zrobiłam z Ciebie Panią bazarową ;)
Ale musiałam od tym napisać - bo jak jadłam śniadanie to sobie o tym przypomniałam i cały czas mam w głowie ten widok, Ty - tzn. Twoja fotka a przed Tobą tony białego sera
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif
 
Fionka - może to jakiś twój ukryty talent - produkcja nabiału... Chociaż w sumie już niedługo... ;D

Przeszłam na piechotę pół Warszawy, poszłam na "krzywy ryj" do kina a mały radośnie kopnął dwa razy i siedzi tam gdzie siedział ::)
 
;D Iwosz, biedna jesteś, ale fajnie się czyta to co piszesz, z humorkiem :D Myslę, że mogę podzielić Twój los - wszyscy mi mówią, że przenoszę i ginka jakby też w tą stronę się kieruje...
 
reklama
catherinka pisze:
No to brawo dla Jasia, że oszczędza w końcu mamusię!  :D

Fionka - śniłaś mi się dziś...  ;D ;D ;D Nie wiem z jakiego powodu, ale kupowałam od Ciebie biały serek domowej roboty, którym handlowałaś na placu  ::) ;D ::) :D ::) ;D ::) :D
Nie wiem skąd te skojarzenia...przepraszam, że zrobiłam z Ciebie Panią bazarową  ;)
Ale musiałam od tym napisać - bo jak jadłam śniadanie to sobie o tym przypomniałam i cały czas mam w głowie ten widok, Ty - tzn. Twoja fotka a przed Tobą tony białego sera
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif
lol.gif

;D ;D ;D
catherinka tylko ty przypadkiem nie jedz tego serka nawet we śnie, bo przy moich zdolnościach magłabyś się nieco przytruć!!!!
może powinnam wyciągnąć wnioski, rzucić robotę w koncernie i otworzyć budkę na bazarze?.......to by było zdecydowanie mniej stresujące zajęcie niż moja aktualna praca ::) ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry