A my wczoraj mieliśmy koszmarny wieczór... Filip darł się trzy godziny, przewinięty, narkarmiony, po odbiciu, poprzytulany, głaskany, noszony, NIC nie pomagało... W końcu zdecydydowaliśmy dać troszkę Plantexu i uspokoił się - nie wiem czy to po tym czy nie... :

Z drżeniem czekam na dziesiejszy wieczór - bo jeśli to kolka no to powinna się podobno powtórzyć...
A jak zasnął około 23 to obudził się o 6 rano!!!!!!!!!!!!!!!!!!! My oczywiście byliśmy tak zmęczeni, że w nocy też się nie obudziliśmy... i aż się przestraszyłam, że tak długo spał

Ale przewnięty i nakarmiony znowu zapadł w drzemkę, tym razem już tylko 2 godzinną i od 8 męczyłam się do teraz - w końcu zasnał.
A co do skrzypienia, to Filip też wydaje ciekawe dźwięki i to nie tylko podczas spania, ale np. podczas karmienia... ;D Na początku śmialiśmy się z Marcinem, że ktoś nam w szitalu dziecko podmienił i dał zardzewiałe ;D