reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

pytia pisze:
W domu Jaś ma najczęściej body z krótkim rękawem i pajacyk albo body z długim rękawem i śpiochy.

ja podobnie...

a na dwór - to tak jak siebie - ja mam na sobie bluzkę sweterek i kurteczkę - u nas strasznie wieje
więc mały ma body pajacyk i ciepły wiosenny pajacyk (zimowy już odłozyłam)
 
reklama
hm... - to ja chyba strasznie lekko tego malucha ubieram - body + pajac / lub śpiochy i kaftanik + polarkowy lub bawełniany kombinezonik + czapka+ pokrycie od "torby" wózkowej + ewentualnie polarkowy kocyk (ostatnio kładę tylko na nóżki - a potowek cała masa.... No chyba że okaże się, że to uczulenie ;D
 
Aniam u nas tez podejrzenie skazy bialkowej. Ze slodyczy pozwolic sobie mozna na drozdzowke, ciasto drozdzowe, herbatniki albo zelki
Ja mam okropna ochote na czekolade ::) ale coz troche trzeba przeczekac
pozwalam sobie tylko na odrobine mleka do kawy....

to ja chyba za grubo Maksia dzis ubralam o jedna warstwe
ale super ze juz tak cieplo sie robi!!
 
Dzięki dziewczyny. Filip dziś na spacerku miał na sobie body z krótkim rękawkiem, kaftanik, śpioszki, czapeczkę i na to taki ciepły kombinezonik, i do połowy leżał pod kocykiem. Trochę się martwiłam, że za ciepło go ubrałam, bo było bardzo cieplutko dziś w słońcu, ale sprawdzałam go podczas pacerku i nie był spocony więc hcyba ok :-)

Ivon - cieszę się, że nie tylko Filip to taki ewenement ;D

Osinko, przy karmieniu można zażywać przeciwbólowe - te paracetamolowe, mi np. w szpitalu jeszcze, przez pierwsze dwa dni dawali mi dwie tabletki Codiparu, bo mnie pierońsko krocze bolało, tylko nie częściej niż co 6 godzin.
 
Ivon- "8 godzin snu" - szczęśliwa kobieto!!! ;D

Osinko- w aptece pani mnie poinformowała, że można Apap, a od czasu do czasu Pyralginę
(w szpitalu tez ją proponowali po porodzie)
 
właśnie niedawno wróciliśmy ze spacerku 3 godziny w Łazienkach super dzisiaj pogoda i mały nawet żarcia nie wołał ale za to prawie zawału dostał jak niedaleko wózka rozdarł dziób jakiś paw ale nie płakał ::)
 
Dzisiaj w nocy przezylam szok- Jasiek spal od 20 do 3 rano! Az sie przerazilam jak zobaczylam ktora godzina! Teraz sie tylko modle oby to nie byl tylko jednorazowy przypadek!
 
To tak jak ostatnio mój Filip, Felqua - też się przestraszyłam, w sumie nie wiem czego, ale stresa miałam... Ale na pocieszenie, kolejnej nocy, już normalnie budził się co 3-4 godziny :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry