reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?


To nie jest różowa wydzielina, tylko krew. Na szczęście wkładki wystarczają, ale widok jest niefajny...
Kinga ja tez w 6 tygodni po porodzie zaczelam krwawic- i moja gin powiedziala ze to miesiaczka!
 
reklama
u nas też zimno, wilgotno i ponuro >:( Agata od wczoraj nie w sosie, marudzi, płacze, pręży się chociaż ma sucho, jest najedzona i tulona... chyba nie lubi brzydkiej pogody!

jak ten czas leci... dzisiaj moja córeczka skończyła miesiąc ;D
 
osinka pisze:
u nas też zimno, wilgotno i ponuro  >:( Agata od wczoraj nie w sosie, marudzi, płacze, pręży się chociaż ma sucho, jest najedzona i tulona... chyba nie lubi brzydkiej pogody!

jak ten czas leci... dzisiaj moja córeczka skończyła miesiąc  ;D
No to gratulacje z tego powodu!Niech Ci dalej ladnie rosnie!!!I pieknieje!I madrzeje! :laugh:
 
KingaP pisze:
iwosz pisze:
wydaje mi się, że normalne - ja miałam różową wydzielinę 6 tygodni po porodzie - lekarz powiedział mi, że u kobiet karmiących piersią tak może być nawet do 8 tygodni - między karmieniami macica się "rozluźnia" a potem w trakcie karmienia oksytocyna powoduje obkurczenie macicy - co może doprowadzić do pękania drobnych naczynek no i krwawienia;
jeżeli jest obfite to krwawienie to chyba należy się martwić

jakby to napisać?
To nie jest różowa wydzielina, tylko krew. Na szczęście wkładki wystarczają, ale widok jest niefajny...

Kinga, i ja w tym wątku ostatnio o tym pisałam, też nagle w 4 tygodnie po porodzie pojawiła się krew... i wcale jej nie było mało, i też się wystraszyłam. Poszłam do lekarza, tam mnie zbadała, pogoldądała i zrobiła mi nawet usg brzuszne i wewnętrzne i steirdziła, że oki, ale powiedziała, że to się może pojawić, że to nawet może być też pierwsza miesiączka mimo, tego, że karmię piersią, bo u każdej to jest inaczej. Także jeśli krwi nie jest dużo, nie zwiększa się z dnia na dzień to jest oki, u mnie to trwało 5 dni.
 
ja zaczynam sie martwic. 5 tygodni po porodzie dostalam miesiaczki a dzis jest 7 tydzien i znow okres. Jestem po cc. Troche cwiczylam ale sie wcale nie nadwyręzalam zbytnio.
 
u mnie też leje deszcz, trzeci dzień! dzisiaj ubraliśmy ciepło agatę, pojechaliśmy do super parku, pochodziliśmy godzinę i przegoniła nas do domu ulewa wrrrr
 
u nas tez padalo, choc ok 18tej mala przerwa i udalismy sie na szybciutki spacerek przed kapiela - teraz maluszek spi a ja popijam Karmi :) :) :)

Od jutra ma byc ladniejsza pogoda wiec spacerki przynajmnije 2 x dziennie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry