reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

chyba chłopcy maja większe nóżki :)
wszystkie skarpetki po Oli są już na Maksia za małe
no może poza tymi które nosiła w 7, 8 miesiącu ;D
 
reklama
Oj a co do samopoczucia to jestem skonana i nogi mnie bolą bo przez jakiś czas usiłowałam jeździć dwoma wózkami naraz ::)
po 17 w końcu wpakowałam Maksa do wózka żeby go troche przewietrzyć a Ola też się domagała żeby ją wozić, więc cza se radzić uff..
poza tym Maks domaga się coraz więcej uwagi a Olusia nie mniej..
i dotego jak tylko zrobilo się ciepło usiłuję córcie nauczyć korzystania z nocnika
narazie sprzątam mokre plamy
a dziś jeden sik był do nocniczka więc już sukces ;)
 
oj chłopcy chyba tak mają, bo u nas skarpetki też na 9 mies ;D

Pytia - mam dosłownie ten sam problem, ubranka Maksa te dobre na długość są duuuuuużo za szerokie ::)
 
cześć Mamusie!
musiałyście tyle naprodukować?? nie było mnie kilka dni a tu tyyyyyyyle czytania!! :laugh:

dziękuję Wam za słowa otuchy, kochane jesteście! w środę rano postanowiliśmy wyjechac z domu, by odpocząć i się rozerwać

pojechaliśmy w Tatry, do Zęba, małej miejscowości niedaleko Zakopanego - wyjazd był super!!! Agata spała po 6-7 godz w nocy, w dzień wychodziliśmy z nią o 9-10 i łaziliśmy po dworze do 17-19 - glisda cały czas spała, budziła sie co 2-3godz. na jedzenie, jadła półprzytomnie i dalej chrapała w wózku :laugh:
szkoda, że nie mozna zainstalowac licznika w wózku, wiedziałabym ile km natrzaskałam ::)
 
osinka pisze:
cześć Mamusie!
musiałyście tyle naprodukować?? nie było mnie kilka dni a tu tyyyyyyyle czytania!!  :laugh:

dziękuję Wam za słowa otuchy, kochane jesteście! w środę rano postanowiliśmy wyjechac z domu, by odpocząć i się rozerwać

pojechaliśmy w Tatry, do Zęba, małej miejscowości niedaleko Zakopanego - wyjazd był super!!! Agata spała po 6-7 godz w nocy, w dzień wychodziliśmy z nią o 9-10 i łaziliśmy po dworze do 17-19 - glisda cały czas spała, budziła sie co 2-3godz. na jedzenie, jadła półprzytomnie i dalej chrapała w wózku  :laugh:
szkoda, że nie mozna zainstalowac licznika w wózku, wiedziałabym ile km natrzaskałam  ::)

ja też chcę w góry
 
moje kilometry beda robione po sklepach w poszukiwaniu sukienki slubnej ;D a o gorach moge jedynie pomarzyc ::)

z samopoczuciem nie zaciekawie - coraz bardziej przeraza mnie rozlaka z moim M - moja wyobraznia zaczyna ostro pracowac a do stwarzania sobie nie ziemskich historyjek jestem chyba pierwsza :(
 
reklama
fiolka - najkrótszy czas w duzych miastach na sukienkę to 2 miesiące - a i to jest mało.
musisz się spieszyć.

ja miałam wszystko na ostatnia chwilę - i przymiarki zaczynałam na 3 tyg przed śubem - a to już szaleństwo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry