jestem wykonczona-jeden z najtrudniejszych dni-kacer caly dzien prawie nie spal-zjedynie 30 minut z przerwami,caly dzien marudzil plakal uspokajal sie przy cycku tylko.wieczorm wyszlamna spacer ale jak wyszlam tak szybko wrocilam-histeria we wozku,rzucal sie tak ze myslalam ze wyskoczy.wjechalam do domu i cisza.potem znow placz ale takiego jeszcze u nas nie bylo.teraz aniolek spi-w koncu zasnal
nie wiem czy to po wczorajszej szczepionce taka teakcja,czy ta pogoda,moze to i to
ciezko byc samej w takiej sytuacji oj ciezko