reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
ostatnio sie dolowalam ze znowu 2kilo mi przybylo dzis wchodze na wage i 3ubyło juz nie wiem oc co chodzi mojemu organizmowi to chyba tak na poprawienie humoru ::)
 
a mnie dzisiaj boli cała szczęka , wybrałam się wkońcu do dentysty i doprowadzam moje uzębienie do stanu używalności po ciązy. Myślałam, że bilans wyjdzie gorzej ale nie jest źle. Dzisiaj półtorej godziny na fotelu dało mi w kość :( zmieniłam fotel ginekologiczny na dentystyczny ;)
 
Kinga może jej przejdzie..
nie denerwuj się
Maks ma czasem 4 albo i 5 godzin przerwy w jedzeniu
Karoli napewno nic nie będzie
i może z czasem przestanie się buntować ;)
 
A my zlapalismy pane w wozku (a raczej przy wentylu jakas dziura sie zrobila czy cos) i porazka totalna, w zadnym sklepie z wozkami nie mozna kupic detki, a i w rowerowych sprawdzilam i tez lipa. Musze zadzwonic do sprzedawcy (wozek kupilismy na Allegro) i mam nadzieje ze on cos poradzi. W kazdym razie byla wizja - bez wozka przez najblizsze dni - na szczescie znajoma pozyczyla nam wozio po swoim synku. Nadal jestem w szoku, bo jak mieszkalam w Anglii tam w kazdym rowerowym mieli detki do wozkow, a tu... no nic jutro dzwonie i zobaczymy jak dlugo bede musiala czekac!
 
reklama
KingaP pisze:
do tego Karola ma focha, nie je jak mnie nie ma :( nawet deserków :(

już wcześniej chciałam Cię "pocieszyć" ale zapomniałam na jakim wątku pisałaś o buncie Karoli do jedzenia. U mnie Patrycja stwierdziła, że się odchudza jak ja pracuję...Już powoli przestawia się do jedzenia, ale i tak z oporami zje połówkę słoiczka z obiadkiem...Ale najdziwniejsze jest to, że Mała wcale nie jest głoda (brak miałków itp.)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry