U nas tez katarek od tygodnia, ja jak na razie walcze z sola fizjologiczna i kropelkami i troszke zaczyna przechodzic.
Fiolka a moze Twoja mala jest na cos uczulona bo akurat dzisiaj czytalam ze dlugo wystepujacy katarek moze oznaczac alergie
no ale lekarz pewnie by to wykryl
Wiem tez ze przez czesty katar dziecko moze dostac zapalenia ucha i nie wolno go bagatelizowac.
Fiolka a moze Twoja mala jest na cos uczulona bo akurat dzisiaj czytalam ze dlugo wystepujacy katarek moze oznaczac alergie
no ale lekarz pewnie by to wykryl
Wiem tez ze przez czesty katar dziecko moze dostac zapalenia ucha i nie wolno go bagatelizowac.Beda jeszcze w Polsce Alex dostala kataru takiego ze az jej sam splywal na brode-poszlam do pani doktor no i ta stwierdziala ze to wirus i ze nie trzeba antybiotyku-przypisala mi same syropki i witaminy.Przyjechalam tutaj do UK i nadal ALex moja ma katar i nosek zatkany - nawet wysysaczka nie pomagai krople do nosa, bylam u lakarza a ten potwierdzil ze to wirus i przypisal paracetamol 4 razy dziennie.Do tego Alex zaczelam od tych lekow robic kupi w dziwnych postaciach,czasem nawet ze sluzem i to w kazda pieluszke
.
Mija 2 tydzien kiedy niunia sie meczy i nadal nie widac poprawy a nawet powiedzialabym ze jest gorzej niz na poczatku.Przez kilka dni nie kapalam jej tylko mylam i nacieralam na noc klatke piersiowa,plecki i stopki.
jak nic sie nie zmieni do poniedzialku kolejny raz pojde do lekarza niech cos na to poradzi - bo niby dlaczego dziecko ma sie meczc i caly czas oddychac przez usta.
Do tego wszystkiego dochodza wyzynajace sie zabki-czasem juz nie mam sily zeby jej nosic a taka jest marudna i tylko noszenie ja uspokaja.Maz w pracy i musze sobie sama radzica mialo byc tak rozowo...