Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
a mi zle i smutno
moja najlepsza przyjaciolka z ktora tyle przezylam nie odzywa sie do mnie
tak po prostu kontakt padl......................nie z mojej strony pisalam chyba z 20 smsow-i jak odpisala to moze na 2 ze kasy na koncie nie miala(sms do mnie az 60gr) na gg pisze jak w studnie..............nic nie odpisuje ostatnio 2 tyg.temu pisala bo pracuje itp.ja rozumiem ale zeby nawet 5 minut nie miec zeby cokolwiek napisac?watpie ze od tego czasu kompa nie wlaczala..................napisalam ostatniego smsa ze 5 marca bede w pl(w zasadzie to bedzie prawie 6)i zeby juz czas sobie zorganizowala na herbate.....
dostalam od meza bure ze sie prosze,nawrzeszczal na mnie...............ale wiem ze ma racje
w ogole nie wiem dlaczego,ze wyjechalam?przeciez kontakt mozna utrzymywac no nie?zostalam bez kolezanki z ktora moge pogadac o wszystkim.........................
echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
no i dobrze ze was mam
a poza tym mi smutno:---( bo naprawde duzo ze soba przeszlismy i ciezko zapomniec
SYLWIA ja utzrymuje kontakt z moja najlepsza przyjaciolka z PL w sumie nie tak jak kiedys bo widzialysmy sie codziennie
ale sms gadu pozalimy sie czasem sobie i juz jestemy umowione na kwiecien
ale nie masz co sie martwic moze twoja kol naprawde jest zajeta ja w inna kol z bb gadalam kiedys po pol dnia na gg
teraz zmienila prace nie siedzi przed kompem ma mala córe i jak raz w miesiacu uda nam sie zgrac na gg to sukces
ps.moj telefon dostal olsnienia dziala ale jakos dziwnie
maga a to przeżyłas.... miejmy nadzieję, że to tylko jednorazowe, ale chyba faktycznie lepiej iśc do lekarza
sylwia znam Ten ból:-( Miałam w sumie dwie przyjaciółki które po prostu odsuneły sie ode mnie (nie w tym samym czasie) mimo, ze sie starałam i w ogole skończyło się.. I mam jeszcze jedną ale odkad wyszłam za maż i mam dzieci to widzimy sie bardzo żadko, a teraz jest w Anglii i juz w ogóle prawie kontakt zerowy:-( :-( może to sie zmieni jak wróci... No i bliska memu sercu kuzynka też w Anglii i pozostaje nam internet ale tez tylko od czasu do czasu... smutno mi tez z tego powodu
no ale cieszę się że jesteście Wy i BB :-)
Ja tez strasznie zalamana bo u Jaska podejrzewaja zapalenie pluc- bylismy dzisiaj na rentgenie pluc-jutro rano wyniki. Ta noc byla okropna- Maly nawet 5 minut nie przespal tylko caly czas plakal i sie dusil-mimo tego ze nawet mial podawane sterydy stosowane przy atakach astmy.
Maga - to rzeczywiście musiałaś się strachu najeść
Felqua - strasznie mi przykro. Biedny Jasieniek Oby tylko szybko mu przeszło.
U nas też choróbska sie przyplątały. Jakiś wirus żołądkowy złapałam, no i zaraziłam Jaśka. Wczoraj myślałam, że wykorkuję, dzisiaj trochę lepiej. Jaśko gorączki nie ma, ale w nocy wymiotował, a dziś ma biegunkę
Maga idz z coreczka do lekarza!mam nadzieje ze wszytsko bedzie dobrze.
Mysle ze ty i twoj chlopak powinniscie zamieszkac razem wtedy zobaczy ile czasu musisz posiwecac Jagodce i jaka ciezka prace wykonujesz bo chyba dopiero do niego dotrze jak zobaczy na wlasne oczy!a ty sama bedziesz mogla stwierdzic czy jest to facet na cale zycieglowka do gory bo fajna z ciebie dziewczyna:-)