reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Ja tam trzymam sie swojego przekonania, ze dziecku nic nie bedzie jesli od czasu do czasu zostanie na jakis czas z kims zaufanym i znanym np. z dzaiadkami. My juz 2 razy zostawialismy Elle. Raz na 2 a raz na 3 noce i nie bylo zadnego problemu i wybaczcie, ale watpliwe wydaje mi sie iz uczynilam jej krzywde na cale zycie i ze bedzie miala problemy w zwiazkach z innymi ludzmi. Wg. mnie jest dokladnie odwrotnie - warto kochac i czekac, bo mama zawsze wraca....:tak:
A nam jako rodzicom, ktorzy poswiecaja swe zycie prawie w 100% dziecku tez sie nalezy troche wytchnienia... W sierpniu na potwierdzenie tego wyjezdzamy na 5 dni do Wloch na wesele znajomych... Ciekawe czy pojdziemy za to do piekla??:-D:-D:-p:-p
 
reklama
Widzisz Violka30 będzie dobrze - może to jest tak, jak napisały dziewczyny, że przy okazji akcji wyszukuje się potencjalnych pacjentów ;-)

Mnie wkurza, jak co chwilkę ktoś pyta, czy Łukaszek już sam chodzi, bo ktoś tam młodszy itp. itd. Odpowiadam, że chodzi sobie za rączki, przy ścianie i meblach i raczkuje na całego - i mnie to wcale narazie nie martwi :tak:

Aqua Głowa do góry. Słyszałam o dziewczynie, która nie mogła mieć dzieci, a po terapii hormonalnej urodziła 2x w krótkim odstępie czasu bliźniaki.

Wybrałam się do laryngologa. Okazało się, że mam mocne zakażenie krtani i tchawicy, a wszystko zaczęło się od męczącego kataru. Jeszcze trochę i doszłoby do tego zapaleniu uszu. :no:Dostałam mocniejszy antybiotyk. Ten od internisty był za słaby, stąd brak poprawy. Po wieczornej dawce jest już nieco lepiej, przynajmniej nie wstrzymuję przełykania.
 
generalnie tez jestem zdania zeby nei zostawiac okruszynki ;-)
ale neistety sa czasami takei zyciowe sytuacje ze nie da sie inaczej :-(
ja np. boje sie bardzo ze tfu tfu wyladuje kiedys w szpitalu i jak bartek jest tak do mnie przywiazany to bedzie to koszmar dla niego, dla mnie i wszytskich ktorzy z nim zostana. dlatego tez w miare mozliwosci staramy sie nauczyc go ze czasem zamuje sie nim babcia (moja mama, lub tesciowa albo dziadek jeden czy drugi) albo ze zostaje z tatusiem, albo ze tatus go przewija karmi itp. zeby kiedys nie trzeba bylo tak nagle tej "pepowiny odcinac"
 
wiele rzeczy wydaje nam się , ze nie mają żadnego wpływu na dziecko, niestety jakbyś porozmawiała z psychoterapeutą o sobie, o swoich znajomych (przykład - nie zachęta :) ) - pokazał by Ci takie rzeczy, że naprawde byś sie zdziwiła.

Dla 3 latka ciezko jest zroumieć dlaczego mama zostawia go i idzie do pracy, pytają sie czy mama wróci, dlaczego go zostawiła (pracowałam jako niania, a teraz jako przedszkolanka) - bo Piotrek mówi to dopiero jak ja wyjdę do pracy :(

tylko równica pomiędzy trzylatkiem a naszym maluchem jest taka, że nasz maluch tego nie powie - bo nie potrafi - dlatego nie wiemy co myśli...
 
A ja dzisiaj jestem zadowolona bo posprzatałam ...zrobiliśmy przemeblowanie i jest cool oddaliśmy Antkowi wieże hi-fi aby mógł słuchac bajeczek z płytek (kolekcja ksiązeczek Dziecka...)...a my ma sprzęcik swój do słuchania w komputerku...brakuje nam jeszcze takiego tunera ...ale mysle że namówie męża to może kupimy...i do tego fajne głośniczki...miód dla mych uszków.....powoli zmieniamy nasz starszy sprzęcik na nowszy i bardzo jesteśmy zadowolenie ze swoich zakupów:tak::tak:;-);-)
 
reklama
echh ja co pozbieram na monitor, to coś sie wydarzy, ostanio posypał mi sie mój straruszek i juz miałam kupić, a wypadło uczulenie Bartka, to kupiłam saobie używany monitorek straego typu za 10 zł :)

i na razie chyba nie uzbieram - za duzo jeszce w domku do zrobienia w walce z kurzem :(


ale jak uzbieram, to już będziesz mogła coś powiedziec o tym swoim więcej :) jak sie sbędzie sprawował...

LG to dobry wybór ja sie jeszcze zastanawiałem na DELL
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry