reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

buuuuuu ! dopiero idę spać - bo dopiero skończyłam pisać kilometrową opinię, która miała być na dziś, czyli na wczoraj:sick:
 
reklama
Kaśka nie zadręczaj się myślami i nie obwiniaj się !!

Koga pociesz się że Ty o 2 poszlas spac a ja o 4 wstalam, aby do naszej cudownej stolicy dojechac. Na szczescie samolotem, bo inaczej jeszcze wczesniej musialabym wyruszyc.Ale mimo tego mam dzisiaj cudowny humor, bo po 8 tygodniach wracam mołj ślubny z delegacji i do domu lecimy tym samym samolotem jak się cieszę. Normalnie jak gwiazdka w maju :)
 
Fakt nieludzka pora.:eek:..ale przynajmniej w korkach nie musisz stac...a powiem Cie że ja jechalam dwa miesiące temu do Stolicy pociagiem ...była przebudowa torowiska wiec czas przejazdu oscylował przy 4 godzinach ...na spotkanie sie spóźnilam od Centralnego leciałam na zlamanie karku przez Warszawke...:eek::tak::tak::tak::tak:
 
Ta nieludzka pora ma wlasnie plusy, że dojazd na i z lotniska idealny. W biurze pustki i mogę na BB posiedzieć chwilę przed spotkaniem.
Normalnie pociagiem jedzie sie 4h samochodem przy obecnie rozkopanych drogach rowniez tyle, a jak sie trafi na korek to 5h a samolot to lacznie z dojazdami i czasem oczekiwania na lotnisku to 1h 45 minut.
 
Mam za sobą dwa masaże. Czuję coraz bardziej te moje kręgi. Kombinuję z siostrą organizację czasu. Masaże mam na 6.50 i nie mogę synka samego zostawić, a już nieludzkie wydaje mi się zrywanie go ze snu, jak słodko śpi. Chociaż dzisiaj obudził się o 4.00 i przywitał mnie: SIEŚ (to pewnie cześć) i niestety :no: z temperaturką, zatkanym noskiem i brzydkim kaszelkiem. Idziemy do pediatry po południu. Głupio mi, bo to pewnie moja sprawka - nadal zażywam antybiotyk na zapalenie krtani itd. Dobrze, że humorek mu dospisuje i bawi się teraz koło mnie.

Zaduch mnie dobija z zewnątrz, a antybiotyk od wewnątrz.:no::no:
 
5,45 - dość często siedzę już wtedy w autobusie wiozącym mnie do pracy :)

Hip Hip - małemu blednie wysypka i jest jakby radośniejszy!!! Dziś spał od 20 do 4 bez pobudek - widzę światełko w tunelu :)
 
asioczek - to rzeczywiście mega zbieg okoliczności, że trafiacie z mężem na ten sam samolot !!:szok: oj będzie się działo;-):-)
 
reklama
A ja z jednej strony szczęśliwa z okazji pogody, a z drugiej strony podkurzona przez.... nianię-babcię-teściową.:confused:

Wymieniłysmy dziś zdanie nt. BUTÓW!!! i wiecie co? najgorsze jest to, że odzywa sie we mnie jeż: NIE KUPIĘ, bo mi każą.... Teściowa powiedziała, że mamy zimne mieszkanie i ona nie chce,żeby Karolina chodziła w gołych stopach, a skarpetki nie wystarczają!! Poza tym na dworze dzecko chce chodzić, a ona nie może jej prowadzać za rączki i biedna karola widząc chodzące dzieci też chce wyjść z wózka i pochodzic za rączki. I ona jej kupi!!!! Zmierzyła stópkę ile mniej więcej zajmuje jej na dłoni i tak bedzie kupowac dziecku buty!!!! Kurwica mnie bierze!!!!! Bo ona tak kupowała swoim dzieciom i nikt nie ma PLATFUSA!!!! Wszyscy żyją i mają się swietnie! nie dociera, że ja pójdę, przymierzę i zakupie to co będę uważała za stosowne....

Rozmowa zakończyła się moim stwierdzeniem, że ja jako mama mam prawo decydować o moim dziecku. I pożegnałyśmy się.

Wpienia mnie jedno: przy Rafale tego nie powie, a mi dobre rady daje, nie słucha tego, co jej mówię i wogóle mam wrażenie, że wielka łaska, że tu przyjeżdża!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry