K
KingaP
Gość
kasianka, znam ten ból.... Kiedyś znaleźliśmy mieszkanie, wydawało nam się taaakie piekne, cudowne, same ahhh i ehhhh. Zdecydowaliśmy się od razu!!!! Okazało się, że chwilę wcześniej był ktoś i też się zdecydował. Miał pierwszeństwo.... Ryczałam chyba z miesiąc. A teraz jak sobie o nim myślę i porównuje z tym, co mam, to stwierdzam, że człowiek nieraz nie wie co na niego czeka.... Co ja piszę?? NIGDY NIE WIE 


I dziś dziękuję Bogu za to co mam, jestem w nim przeszczęśliwa....
A z zakupem mieszkania, to umówiliśmy się z R., że nikt nikogo nie bedzie przekonywał, oboje mamy czuć, że to to

I teraz mamy takie, jakie chcieliśmy 
Ja po meczu.... Przegraliśmy


Śmieję się z siebie, bo tylko jedna moja piłka przeszła przez siatkę, jak serwowałam :-) Pocieszam się tym, że grały ze mną 3 wuefistów, historyk i ksiądz
I im też nieraz nie wychodziło
Ale najbardziej bulwersował się ksiądz ;-);-);-)
Przed meczem poprosiłam kilk chłopaków z 3 klasy, żeby ze mną poodbijali piłkę
Ależ się cieszyli, że ja ich o to proszę :-) Czuli się tacy potrzebni, fajnie było zobaczyć ich zadowolone miny. Od razu powiedziałam, że nie grałam kupę czasu i nie umiem serwować 


takie sytuacje uczą mnie dystansu do samej siebie. Ciesze się, że zagrałam i chyba na najbliższą okazję poproszę w prezencie piłkę do siatki.
padnięta jestem, jakbym tonę koksu przerzuciła
Ale dobrze mi 



I dziś dziękuję Bogu za to co mam, jestem w nim przeszczęśliwa....
A z zakupem mieszkania, to umówiliśmy się z R., że nikt nikogo nie bedzie przekonywał, oboje mamy czuć, że to to


I teraz mamy takie, jakie chcieliśmy 
Ja po meczu.... Przegraliśmy



Śmieję się z siebie, bo tylko jedna moja piłka przeszła przez siatkę, jak serwowałam :-) Pocieszam się tym, że grały ze mną 3 wuefistów, historyk i ksiądz
I im też nieraz nie wychodziło
Ale najbardziej bulwersował się ksiądz ;-);-);-)Przed meczem poprosiłam kilk chłopaków z 3 klasy, żeby ze mną poodbijali piłkę
Ależ się cieszyli, że ja ich o to proszę :-) Czuli się tacy potrzebni, fajnie było zobaczyć ich zadowolone miny. Od razu powiedziałam, że nie grałam kupę czasu i nie umiem serwować 


takie sytuacje uczą mnie dystansu do samej siebie. Ciesze się, że zagrałam i chyba na najbliższą okazję poproszę w prezencie piłkę do siatki.

padnięta jestem, jakbym tonę koksu przerzuciła
Ale dobrze mi 

z wściekłości