reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

KatiN, trzymaj się mocno, pewnie ciężko CI bardzo dosłownie i w przenośni;-) ja też zawsze jestem przerażona jak Iga wymiotuje lekarstwo, albo jak się nim dławi:-(:-(dlatego niestety częściej daję jej czopki na zbicie temperatury, bo przynajmniej wiem, że podziałają (o ile oczywiściei nie ma biegunki w tym czasie..) trzymamy kciuki żeby Patryk szybko wrócił do formy

Maga, a może jakiś sport by Ci pomógł???wiem że to może śmiesznie brzmi ale na mnie akurat dobrze działa..rolki mnie wykańczają i jest mi z tym dobrze;-)mój organizm tez lubi takie zmęczenie. rower w szybkiej akcji też jest niezły. tez mam problemy z zaakceptowanaiem własnego ciała:wściekła/y:po odstawieniu Igi przeszłam na dietę, schudłam 9 kilo ale wróciłam do słodyczy..i...wiadomo. No i często czuję się jak wieloryb. ale wysiłek fizyczny jest ok..tyle że przez to że chodzimy na zmiany, nie mam za bardzo czasu:-(trzymaj się maga:tak:
 
reklama
maga, a w Twojej okolicy nie ma żadnych mam?? może czas tez na nowe znajomości, moze znjadziesz kogoś bliskiego w realu. Trudno tak żyć w osamotnieniu.

Kati -oby Patryk szybko wrócił do zdrówka - te temperatury sa przerażające, a ja nadal przed szczepieniem...
 
kati: jesli maly wymiotuje to nei dawajcie paracetamolu w syropie, bo to jeszcze pobudza wymioty. lepiej czopki. tak mi sie nasunelo.
mam nadzieje ze maluszek szybko wydobrzeje :tak: bo sie meczy biedaczysko okropnie. oj, nie ma nic gorszego jak choroba dziecka :no:

maga:
radzisz sobie doskonale!! masz jagodke-cudowna dziewczynke. studiujesz-a to przy malym dziecku ei lada wyczyn. a to ze masz malo czasu ddla siebie to niestety "efekt uboczny" twoich zajec. ja zajmuje sie tylko Bartkiem (nie pracuje, studia skonczylam) a i tez chwile dla siebie ciezko jest znalezc. porozmawiaj o tym moze z pawlem, zeby jakos moze ci pomogl- niewiem, moze idzcie gdzies na kawke do kawiarni (z Jagoda), albo na spacer polaczony z mega przytulaniem :tak: to pomaga.

u mnie w malzenstwie nadal gorki i dolki, chociaz tych drugich juz mniej. ale caly czas pamietam :no: i tego wymazac sie juz nie uda. moj m jest lekko przestraszony bo ostatnio powiedzialam ze mysle o rozwodzie...ze strachu przed kolejnym rozczarowaniem...
 
wlasnie opadly mi rece :-(:szok::wściekła/y::no:
przed chwila dowiedzialam sie ze dziecko mojej kolezanki z ktora widzielismy sie tydzien temu lezy w szpitalu z podejrzeniem posocznicy (sepsy) :-(:wściekła/y::no::szok:

jak bylismy u nich maly mial na calym ciele wysypke, podobno dostal ja od baktrimu ale powiekszala sie wiec dwa dni pozniej i wyladowali w szpitalu - lekarze okreslili to jako wybroczyny do tego bardzo szybko krzepla mu krew i cos tam jeszcze wiec podejrzenie - sepsa pol szpitala bylo na nogach
kolezanka napisala mi to dzis dopiero :wściekła/y::wściekła/y: podobno wykluczyli ta sepse
mowia teraz ze to chyba cos alergicznego lub jakas wirusowka.....

my zawsze mamy pecha jak sie z nimi widzimy powaznie mysle juz nawet o tym by jakos urwac kontakt bo po kazdej wizycie z maluchami cos sie zawsze dzieje - ZAWSZE - nawet obecne przeziebienie "wyskoczylo" po spotkani z nimi....

Lena ciagle ma katar i kaszel wczoraj lekarka ja badala podobno schodzi wszystko
a ja dostalam antybiotyk (zarazil mnie maly szkodnik :-p:happy::sick:)
 
Maga Poszukałam na forum mamy z mojego miasta, Wczoraj udało mi się poznać kilka w parku na Dniu Dziecka. Niestety, też pourywały się kontakty sprzed ciąży tak, jakby zabrakło wspólnych tematów do rozmów. Dla niektórych liczy się tylko praca, praca. Szkoda, bardzo szkoda. :-(

Kasiulla23 Faktycznie nie wygląda to ciekawie. Jesli po każdym spotkaniu tak ma wyglądać...

Ł. ropieją oczka. Przemywam rumiankiem i solą fizjologiczną - narazie bez większej poprawy. A ja zakończyłam serię masaży na kręgosłup. Kolejne zabiegi w lipcu.

Sen z powiek spędza mi notoryczny brak gotówki - liczę, robię tabelki z wydatkami, analizuję.... a na oknie nadal wiszą grube zimowe zasłony :-(:-(:-( Ciągle brakuje pieniędzy na nowe cienkie. Przez to czuję sie do d...
 
Marlenka - ja słyszałam, że rumianek może czasami podrażniać mi lekarka radziła przemywać tylko wodą przegotowaną albo właśnie solą f.

Kochana o braku kasy to ty mi już nic nie mów u nas też wiecznie jej brak i też mi spędza to sen z oczów.
Ja już nie pamiętam kiedy kupiłam sobie jakiegoś ciucha mmmm ......... to były chrzciny Kuby. :-( mam nadzieje, że jakoś się niedługo odbijemy
 
Aqua Racja, racja. Brak kasy to temat nr 1. Niestety, niektórym nadal się wydaje, że na porzeby dziecka wystarczy tylko becikowe ;-) Mam nadzieję, że czas na odbicie sobie wyrzeczeń, wkrótce nadejdzie :-)
 
Mam nadzieję, że czas na odbicie sobie wyrzeczeń, wkrótce nadejdzie :-)

no ma sie rozumiec!! :tak:
przeciez nei moze byc zawsze do d... ;-)

maga: u nas tez brak znajomych, juz nawet nie wiem co to znaczy z kims isc pogadac...
bo np. moja kolezanka ze studiow samam na 5 miesiecznego brzdaca wiec tez brak czasu, do tego jeszcze pracuje. jak ostatnio ja widzialam to w drzwiach gadalysmy- bo ja wychodzilam, a ona spieszyla sie do meza :baffled: wiec tez nie da rady "odsapnac" jakos bo tak SAMO NIE WYCHODZI :eek:

a jak chcemy spotkac sie z kims z czasow "przed Bartkeim" no to klapa zawsze. bo my idziemy z dzieckiem, oni tego nie rozumieja i glupio sie czuja. a my przeciez nie mozemy udawac ze tego dziecka nie mamy :eek::no: :cool2:
wiec wolimy nie wychodzic nigdzie. ale dac sie zamknac w domu tez glupota :dry::tak:
i znajdz tu czlowieku rade... ;-)
dobranoc, ide sie "kimnąć" ;-):-)
 
dolaczam do grona nieszczesliwych!!!

mam dosc swojego zycia!czas wziasc sie w garsc i cos postanowic!

jestem wsciekla i mi zle no i oczywiscie becze!kolejna nocka samotna.............maz wyskoczyl sobie po piwko nie "na" tylko "po" i nie ma go od godziny..............mial zaraz wrocic i mielismy razem sobie cos obejrzec
ja sie szybciutko wykapalam wybalsamowalam i wyszykowalam na ciekawa noc a tu prosze.................tak sie zastanawiam po co mi on skoro i tak czuje sie jak samotna matka-nie mam sie do kogo przytulic odezwac.....................
ale oczywiscie nie moge miec zalu ani pretensji bo MU sie nalezy-przcuje calymi dniami tzn.nocami to ma prawo wyjsc!
a ja?co ze mna?!od 15 m-cy nigdzie nie bylam!oj przepraszam bylam na karuzeli z bratem cale 20min.(we wrzesniu zeby bylo smiesznie) bo wielki tatus nie mogl sobie z mama dzidzia poradzic.........

sorki ze wam tu tak pisze bo mu tego mowic nie bede bo i tak nie zrozumie-fajnie ze was mam bo chociaz tak sie wyzale.....
oj zle mi zle
 
reklama
Sylwuś -przykro że tak się dzieje...ale wiesz co może nie pokazuj że tak Cię to zabolało...moze on jak widzi że się przejmujesz robi tak specjalnie....kurcze już nie wiem jak wyjasnic jego zachowanie...najgorsze to jest to że nie masz z kim Małego zostawić..i wyjśc tak na troszku np. pochodzić po sklepach...

Ja mam taką koleżankę Gosie ...ma bardzo zamożnego meza i mają synka Jasia...Marek jest pochłonięty budową domu i nie ma go w domu całymi dniami ..wychodzi kiedy syn śpi a wraca i to samo..nie bawi się ,,nie zajmuje dzieckiem ...a Gośka nie pracuje na razie mieszkają w jej mieszkaniu...ona nie ma żadnej kasy a on nie daje wcale pieniędzy ...a jak daje to z łaski ...ale na kibel za 2000 zł i kafelki 500 za m2 to sa pieniądze a na mleko dla dziecka nie ..Gośka za czynsz w tym mieszkaniu co cała rodzina mieszka nie płaci ..a od Marka usłyszała Twoje mieszkanie to płac..zadłużenie ma już od 1,5 roku

To jest chory układ ale ona wiedziała kogo brała za męza ..od był juz taki od początku...udaje troskliwego a tymczasem nie jest ...tak został wychowany przez matke ...która Gosce w niczym nie pomoże i tylko ma o niej złe zdanie.....kur...nie bede pisać wiecej bo to się wściec można ...poprostu trzeba się na wszystkim mamą aby swoich dzieci na takiego "Mareczka " nie wychowac:-(:szok:najbardziej żal mi Gosi bo to dobra i śliczna dziewczyna i że tak musiała trafić....

Także są na świecie dziwni faceci ..ale oni sa tacy dzięki swoim matkom ...niestety :szok::-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry