reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Maggusia to tak jakby powiedział "wezmę z Tobą ślub...ale....":confused::confused:
Szczerze mówiąc mi się to w głowie nie mieści. Albo chcecie być razem na dobre i złe albo nie, ale stawiać takie warunki:szok:
Weź na poważną rozmowę tego swojego chłopa i przemów mu do rozumu:angry:
 
Maggusia- jeśli mogę coś doradzić, to nie podejmuj rozmów na Wasze prywatne sprawy przy znajomych.... I wiem, ze to trudne, ale najlepiej, żeby rozmwaiać na spokojnie, bo tylko wtedy można coś załatwić, a o to przecież chodzi.
Kiedyś już Kinga o tym pisała, że najlepsze są komunikaty na "Ja":
"Wkurza mnie, gdy..."
"Chciałbym żeby..."
"Nie podoba mi się, kiedy..."
Może warto spóbować? Życzę powodzenia....:-)
 
Mokkate dzieki sprobuje ale nie wiem czy cos poskutkuje.Ja chyba w tej Angli nie umeim sie odnalesc sama nie wiem co mam ze soba robic:eek:mam cele marzenia plany ale ciagle musze sie z czyms wstrzymywac:-(
 
Wkurzyłam się!! Panowie kierownicy na budowie odwalają fuszerkę i traktują mnie jak kretynkę. Koniec!!! Jadę dziś zrobić nalot i przestaję być miła, bo to nie przynosi efektów!! Trzymajcie kciuki...
 
Iwosz - trzymaj się !!!!

u nas też cyrk! cieśla poszedł w cholerę (też nas miał za głupków i odstawiał fuszerę, nikogo nie słuchał nawet inspektora) i nie mamy połowy dachu:wściekła/y::angry: , żeby było zabawniej mamy już zamontowane okna! a dziś weszli na budowę instalatorzy - więc będziemy meli niedługo wszelkie instalacje, rurki i kable pociągnięte - a połowy dachu niet:confused2:

szukamy cieśli, z jednym widzieliśmy się w niedzielę i modlimy się , żeby zgodził się do nas w sierpniu wejść

dobrze byłoby mieć dach przed tynkami w środku:-p:crazy::dull::eek::dry::errr::growl:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry