A
azik
Gość
Ja wczoraj w końcu dotarłam na prywatną wizytę u laryngologa odnośnie moich mega częstych i mega mocnych angin ropnych. Zdecydowałam się na usunięcie migdałków, bo nie mam już sił z nimi walczyć.
Od jutra czeka mnie wydzwanianie po wrocławskich oddziałach laryngologicznych w poszukiwaniu miejsca na zabieg na koniec października bądź listopad. Zobaczymy czy uda mi się coś załatwić.
Z powodu moich panicznych rekacji na ból i zabiegi wszelkiego typu zdecydowałam się na znieczulenie ogólne - co prawda będę dłużej dochodzić do siebie i dłużej potrzymają mnie w szpitalu, ale już przez to przechodziłam podczas cc i wiem, że w moim przypadku to słuszny wybór, bo przy znieczuleniu miejscowym mogliby mieć ze mną niezły cyrk![]()
oj Ivka, życze powodzenia
ja małego Piotrka zarejestrowałam w maju na ....
grudzień !!!!



), w niedziele - odpoczynek, a wczoraj Rafał wyczyścił ściany. Mam nadzieję, że obejdzie sie bez gładzenie (te ściany były gładzone 4 lata temu, wiec jakieś tam poprawki będą, ale mam nadzieję, ze nieduże) 