reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ach, zapomniałam, Azik, a czy teść chciał się dołożyć do tej ekipy?

Jak ja uwielbiam takie komentarze ze strony zatroskanych dziadków:happy2:
 
reklama
U mnie poki co wszystko dobrze, i niech tak bedzie jak najdluzej:tak:
Jutro jedziemy do Bialej Podlaski do babci mojego P. wracamy dopiero w sobote, juz sie ciesze, bo babcia nie widziala Karolka ponad rok. Wracamy w sobote, pranko, przepakowanie bagazy i w niedziele wieczorem jade z Lolem (moj P niestety musi jechac do pracy na tydzien wiec biore rodzicow) nad morze, Kingus mam nadzieje ze uda sie zorganizowac spotkanko choc na popoludniowa kawke:tak: i wracamy 27go lub jak moj P bedzie mial wolne dopiero 2go wrzesnia, jak ja sie ciesze, oby tylko pogoda dopisala:rolleyes:

Izka szkoda ze ja dopiero w Polsce bede za tydzien bo moze jakos udaloby nam sie spotkac ;-), ja pochodze z Bialej Podlaskiej :cool:
 
ach, zapomniałam, Azik, a czy teść chciał się dołożyć do tej ekipy?

Jak ja uwielbiam takie komentarze ze strony zatroskanych dziadków:happy2:

teść mój to specjalista od takich spraw, parę ładnych lat robił w po drugiej stronie granicy w remontówce - niestety jego pomoc ogranicza się tylko do uwag, no i przepraszam ostatnio na remont dorzuca kasę...

dał teraz kasę i stwierdził że nie wie co my za materiały kupiliśmy żeby tyle wydać


Ivka - nie ma to jak wieś Szczecin - gdzie mamy dwa szpitale robiące zabiegi na dzieciach lżejszych niż 20 kg
brrr, ale i tak termin zbliża sie nieubłagalnie, w przeddzień Mikołaja mamy zabieg - świetny prezent dla mojego dziecka...
 
SYLWIA kochanie ściskam Cie wirtualnie. najważniejszy jest Twój i dziecka spokój.
We wrzesniu minie rok, jak wyjechałam od mojego (?) K. Niestety, nic nie zrozumiał. A nasze rozmowy najczęściej koncentrują się na pieniądzach :no: Czas odwiedzin wydłuża się teraz do 1,5 miesiąca (nic dodać nic ująć). I powiem Wam szczerze, że nawet za tymi spotkaniami nie tęsknię. Układam sobie życie z dzieckiem. To przecież na mojej głowie jest zapewnienie mu opieki, kiedy to ja muszę wyjść do lekarza. Albo synek mi towarzyszy. Już się zamartwiam, czy uda się zorganizować opiekę, jak pójdę na biopsję. Tam oczywiście idę sama :-(

MAMAOLI Podziwiam Cię mamusiu. Tak, jak teraz rozumiem moją mamę, która miała na co dzień naszą małą ekipę: na początek rok po roku 3. dziewczyny, później po dwóch latach brat itd....
 
ja mam wyjazd w piątek na noc, zrobiłam właśnie listę rzeczy - będę ją teraz czytać i uzupełniać.

pakowanie jutro, a w piątek dopakowywanie.

no i jeszcze do pracy w czwartek i piątek.


a i sprzedaliśy samochód dzisiaj.
 
a ja ledwo zyje...
bartek od pon. ma 38,4 stopnie goraczki. co mu opadnie po czopku to za pare godzin taka sama temp. juz nie moge... spi malo i w nocy i w dzien, malo je, pije za to hektolitry herbaty itp.
bylam z nim u lekarza, podejrzewala angine.... dala antybiotyk :no: dzisiaj sie okazuje ze to raczej 3-wychodza i to cztery naraz :szok:
ale kuracji antybiotykiem narazie nie przerw, bo jak sie okaze ze bylo cos oprocz zebow to i tak bedzie tzreba od nowa zaczac...
oj, nie mam sily :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry