Magda, tak trzymaj!!! Nie daj się!!!
Maga, wiem, że łatwo pisać, ale spróbuj się nie denerwować, tylko spokojnie faktycznie poszukać specjalisty, który mógłby zobaczyć Jagunię. Wiesz...wiele z tyych objawów, który opisałaś ma też Filip - a nie sądzę, żeby było coś z nim nie tak. Nie lubi się przytulać zbytnio, chociaż już i tak lepiej niż kilka miesiący temu - powoli powoli dorasta i się zmienia. Tak samo jeśli chodzi o kontakt z dziećmi - nie miał go do tej pory, a ostatnio jak przed blokiem spotkałam się i poznałam z jedną mamą dwójki dzieci (1,5 i 3 latka), która jeszcze ma pod opieką 1,5 rocznego synka swojej koleżanki (zresztą z mojego piętra

) to widać było, że i Filip i ten Bartuś - jedynacy, byli na dystans. A Pawełek, brak tej dziewczynki zachowywał się prawie jak ona. To wszystko zależy od charakteru dziecka i od tego czy mialo kontakt z innymi. Filip, Bartuś i Pawełek - prawie równieśnicy, a widać było jak bardzo różni. Pawełek gada po swojemu, biega za siostrą, nieustraszony

Bartuś przestraszony i ciągle przy "cioci" i mimo, że ma 19 miesięcy to mówi tylko mama ani nawet nic po swojemu. A Filip gada troszkę po swojemu, troszkę już umie poprawnie, ale ma dystans w grupie, bo nie jest do tego przyzwyczajony, ale wiem, że z każdym takim spotkaniem będzie lepiej. Na każdego przyjdzie pora... Ale wiem, że spotkanie ze specjalistą by Cię uspokoiło, wyjaśniło. Tylko się nie denerwuj - trzeba myśleć pozytywnie, bo musisz tym zarazić też swoją córę
