reklama

Jak się czujesz mamo?

Mysiu, dokładnie wiem co masz na mysli.....ostatnimi czasy tez jestem taka do dupyyyyy:-( nic mi sie nie chce i wogole zaczyna mnie strasznie dolowac to siedzenie w domu.....
jeszcze w dodatku nie moge isc do domku rodzinnego bo tam 2 tydz. chorobsko ich trzyma <grypa> ....i mam przez to jescze wiekszego dola.......bo jak tam poszlam to mi szybciej dzien zlecial przynajmniej:wściekła/y:
 
reklama
mysia23, nuśka 23, ja mam podobnie. Czasami to wyc mi sie chce - siedzenie w domu (praktycznie caly czas sama z Milenka) i do tego zadnych znajomych (w poblizu). No i perspektywy na zmiane za bardzo to nie ma.
 
Ja czasem tez tak mam ciągle chodziłam zła byłam przygnębiona i nawet chciało mi się ryczeć z tego wszytkiego bo ciągle dom i dom a w niedzelę do Roberta rodziców i tyle ciągle go namawiałam na wyjście w sobotę to albo auto jechał robić albo na wies do rodziców sam :-(ale od czasu jak poszłam na te 3 dni do pracy w tygodniu po 5 godzin to właściwie już mnie takie przygnebienie jakoś nie dopada :tak: ide sobie np w poniedz środe i w piątek posiedzę 5 godzin i wracam do domciu i zajmuję się tylko małą a jak mam wolne to posprzątam itd nagotuje małej obiadku i sie nią zajmuję :tak:czas mi zleci szybko i jeszcze mam czas na BB właśnie dziś skończyłam sprzątac od rana pokoje :szok: heh ale wszystko wypucowałam nawet najmiejszcze drobnostki wytarłam z kurzu :-p a jutro z rana do pracy idę ;-)tam sobie pożartuję z kumpelą i z siostrą troszkę z ludzmi nawet dostajemy czasem coś od ludzi np czekoladę niby nic ale Robert troszkę się robi zazdrosny jak jakiś chłopak nam postawi :-p:cool2:
 
karolina77 pociesz sie ,ze ja tez siedze w domu jak dupa:tak:
Mam znajomych ale niemieszkaj kolo mnie tylko dalej a ja prawka niemam :-(i wisze jak walnieta caly bozy dzien na telefonie i gadam bo musze sie wygadac:baffled: juz taka poprostu ze mnie gadula ,dobrze ze mam wszedzie za darmo nawet do polski:-):tak: bo bym sie nie wyplacila i maz by mnie chyba powiesil:-D
 
mysia23

Za to ostatnio dopada mnie jesienny nastrój...podłamuje sie na każdym kroku...nawet jak sie uczyłam do obrony, to jakoś nie wierzyłam, że sie uda..:-(:-( Teaz znowu czuje sie tak próżna i niepotrzebna...tylko Filip, obiad dla niego, pranie, prasowanie,i od nowa to samo..

oj dopada nas chandra..:szok: ja też przed obroną jestem ;-) i tak jakoś mi ciężko...no i prawie cały czas w domu..z Małą..bardzo ją kocham i uwielbiam się nią zajmować ale Mąż nie bardzo rozumie że to też praca...i to męcząca..zresztą same wiecie doskonale :eek: po obronie szukam pracy :tak: muszę sie wyrwać i pobyć troszkę między ludźmi ;-)zaczęłam doceniać moją Mamę która miała nas 3 po roku w wieku 22 lat...ufff..medal jej sie należy :-D i wszystkim Mamą w takiej sytuacji ślę pozdrowienia
aa...@ mnie dzisiaj dopadła...może stad ta chandra
 
reklama
:confused::confused::confused:
kolega który obecnie jestw Irlandii (Dublin) pokazywał im dokument (nie wiem co to dokładnie było), w którym było właśnie napisane, że nie może prowadzić auta na terenie Irlandi. Mówił mi, że aby prowadzić auto musi mieć pozwolenie :baffled:


No cos Ty? Chyba ze jesli ten kolega jest zawodowym kierowca i tu tez tak chce pracowac, albo ma za duzo punktow karnych. Moj maz jezdzi tutaj normalnie sluzbowym samochodem (ponad dwa lata tutaj jest) i wiele razy byl sprawdzany przez policje i nic. Z reszta wszyscy nasi znajomi ktorzy tu sa jezdza samochodami. Pewnie trzeba miec pozwolenie zeby tutaj pracowac jako kierowca, bo tak normalnie to nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry