reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
Ja cierpię na migreny, zazwyczaj ketonal pomaga :tak:
Ale przez kilka miesięcy miałam taki odjazd (od maja do sierpnia), że budziłam się z bólem głowy i kładłam się z nim do łóżka. Albo wszystko było ok, i nienacka dopadał w jakimś momencie dnia.
Robiłam badania, krew, rezonans, konsultacje u neurologa - i nic:-(
Na szczęście w sierpniu samo przeszło i do dziaiaj wraca tylko okresami, czyli jak migrena.
Ale jak mnie zaczyna głowa boleć piję dużo płynów, czasem obywa się (tylko na początku) bez ketonalu i Apap wystarcza. Ale woda to podstawa, ponoć większość bólów głowy związana jest z odwodnieniem, a migrena jest tylko następstwem:eek:
 
Ostateczny lek na kobiecą histerię


[SIZE=-0]
medic1.jpg
[/SIZE]​
Kobiety miewają czasem huśtawki nastrojów prawda panowie? Wiesz o czym mówimy. Jeśli jesteś kobietą, nie obraź się, nie ma co się wstydzić do lekkiego bujania nastrojów, szczególnie że wg XIX wiecznych lekarzy to symptom śmiertelnie poważnego schorzenia Tak drogie panie, możecie być ofiarami kobiecej histerii i nawet o tym nie wiedzieć.

[SIZE=-0]
medic1b.jpg
[/SIZE]​
Cóż, jak więc można było uleczyć schorzenie zwykle wykrywane u kobiet, które były nieposłuszne wiktoriańskim mężom? Dzięki za pytanie. Receptą na kobiecą histerie był masaż waginalny aż do momentu, kiedy kobieta osiągnęła "histeryczny paroksyzm"
Wszystko było więc w rękach doktora. Czyż nie jest dziwnym, że lista symptomów tak długa, że w zasadzie można ją było przypisać każdej kobiecie? W tamtych smutnych i depresyjnych czasach wizyta u doktora musiała być dla niewiast czymś w rodzaju wycieczki do Disneylandu...
Dzisiaj na szczęście są wibratory...
 
reklama
Ostateczny lek na kobiecą histerię



[SIZE=+0]
medic1.jpg
[/SIZE]​

Kobiety miewają czasem huśtawki nastrojów prawda panowie? Wiesz o czym mówimy. Jeśli jesteś kobietą, nie obraź się, nie ma co się wstydzić do lekkiego bujania nastrojów, szczególnie że wg XIX wiecznych lekarzy to symptom śmiertelnie poważnego schorzenia Tak drogie panie, możecie być ofiarami kobiecej histerii i nawet o tym nie wiedzieć.


[SIZE=+0]
medic1b.jpg
[/SIZE]​

Cóż, jak więc można było uleczyć schorzenie zwykle wykrywane u kobiet, które były nieposłuszne wiktoriańskim mężom? Dzięki za pytanie. Receptą na kobiecą histerie był masaż waginalny aż do momentu, kiedy kobieta osiągnęła "histeryczny paroksyzm"
Wszystko było więc w rękach doktora. Czyż nie jest dziwnym, że lista symptomów tak długa, że w zasadzie można ją było przypisać każdej kobiecie? W tamtych smutnych i depresyjnych czasach wizyta u doktora musiała być dla niewiast czymś w rodzaju wycieczki do Disneylandu...
Dzisiaj na szczęście są wibratory...

:-D:szok::-D:szok::-D:szok::-D:szok::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry