reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
ja w miarę ok:tak: gdyby nie to chole.... uczulenie swędzi jak opętane a obsypana jestem cała i ciekawe jak do pracy pójdę :baffled: chyba tym razem płyn do kąpieli małej mnie uczulił bo nic nowego nie używałam :sorry2:jutro jak dobrze pójdzie to idę do dermatologa....:baffled:
 
Mam taki katar i ból gardła, ze żyć mi sie nie chce - ni stad ni z owąd sie wziął w południe - szlak mnie trafia -nos zapchany czerwony, ciągle mi z niego leci :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: gardło zadrapane...buuuuuuuuuu.....a w południe miałąm ochotę męża skonsumować wieczorem ;-);-);-)- dobrze, że mu nie powiedziałam.... bo by mi truł... :-D:-D
 
A mnie wreszcie przestaje boleć gardło. Uff! Wyjątkowo długo i mocno mnie bolało tym razem. Oli miała 1 dzień temperaturę, następny dzień bolało ją gardło, a na trzeci dzień już wyglądała jak nówka, a ja się męczyłam i męczyłam. W końcu wczoraj skończyła się moja cierpliwość i wzięłam antybiotyk zapisany mi przez lekarza, gdyby mi się nie polepszyło w najbliższym czasie. Jeszcze mam głos zmieniony, bo zeszło mi na krtań, ale czuję się już prawie dobrze.
Mysia i Gosia, życzę zdrówka, oby Was tak nie bolało jak mnie :baffled:
A Tobie Rozalka co tak ciśnienie podniosło :confused::dry:
 
MYSIA i GOSIA zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia!
KASIAD Oliwce pewnie szybko przeszlo bo karmia ja mleczkiem a sama bedac przeziebiona przekazywalas jej przeciwciala..i ja wzmocnilas!!!!!!!!!!
 
A ja w koncu biore sie za moje zatoku.Na poczatku ciazy z Kondziem zaczelam chorowac,ale nie moglam brac odpowiednich lekow.Bralam kilkukrotnie antybiotyki dozwolone,ale zaden mi nie pomogl...Doszlo do tego,ze zatkala mi sie calkiem jedna dziurka w nosie.Koszmar:baffled:.Karmilam Kondzia i caly czas sobie tlumaczylam,ze jeszcze wyrzymam,zeby go karmic jak najdluzej...Niestety od tygodnia mam zatkany juz caly nos.Dzis bylam na przeswietleniu zatok i okazalo sie,ze faktycznie prawa jest chora:baffled:.Opis bedzie dopiero jutro po poludniu,wiec bede wiedziec dokladnie.Znalazlam tez jakiegos profesorka ze szpitala na Szaserow i umowie sie na wizyte.Ciekawe tylko ile ona bedzie kosztowac:baffled:.Jesli dostane jakies sline antybiotyki,to niestety kondziorka mojego kochanego bede musiala odstawic od piersi:baffled:.Przykro mi bardzo z tego powodu,ale juz czas zadbac o swoje zdrowie...:baffled:
 
Współczuje z tymi zatokami. Ja chorowałąm przez długie lata, a potem Madzia. N aszczęście chodziłam z nią do laryngologa, dla którego podanie antybiotyku było ostatecznoscia. I np stosowała krople do noska, do których dodawaliśmy antybiotyk, który działa tylko miejscowo. Miał kilka takich metod. Dzięki temu nam córcię leczył nie obniżając jej jeszcze bardziej odpornosci.
 
polecam Sinupret (ziołowy ale cuda robi;-))Lek pochodzenia roślinnego o działaniu sekretolitycznym.
Powoduje rozrzedzenie śluzu dając efekt zmniejszający obrzęk błon śluzowych górnych dróg oddechowych.
Wspomagająco w ostrych i przewlekłych stanach zapalnych zatok, górnych itd.
u nas sie sprawdzał
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry