reklama

Jak się czujesz mamo?

Rzeczywiście w ciąży tak działaja hormony, tak słyszałam, ale poweim Wam, że ja nie miewam w tej ciąży w ogóle złych nastrojów, owszem miałam takie dni, kiedy byłam bardziej nerwowa, ale żadnych dołów nie miałam, wręcz odwrotnie.
 
reklama
A ja aż jestem zdumiona, bo po rwaniach krzyża w II trymestrze teraz kompletnie NIC. Czuję się super, ani zgagi, ani skurczów, ani bólu plecków :-D Jedynie, jak więcej pochodzę, to brzuszek w dole boli, ale teraz staram się oszczędzać, jak najmniej chodzić i stać.
 
czesc, nie wiem jak obfite i częste masz te krwotoki z nosa, ale ja ostatnio leżałm w szpitalu i tez miałam takią historię kilka dni pod rząd, ale lekarz uspokoił mnie że to w normalne bo w ciąży naczynia krwionosne sa bardziej ukrwione i tak może się dziać.
 
:confused: A mi w sobote na białku w oku zrobiła :confused: się krwista plamka od wewnętrznej strony oka Muszę je wykęcić :confused: aby ją zobaczyć i nie wiem od czego?? Pomyślalam ze od zelaza bo musze je lykac dodadkowo hmmm oby to nic zlego. A tak to bol krzyza ale basen mnie ratuje.
 
Ja ostatnio mam złe dni...ale nie wiem czy to hormony i ciąża, czy poprostu ta pogoda jesienna, mgły i mało czasu na odpoczynek tak na mnie wpływają...:-( a najgorsze,ze mój małżonek to musi znosic, biedny nie wie ja k mi pomóc...ale chyba samo przejdzie... choć dziś po wizycie u gin strasznie sie martwie i musze liczyć te spięcia brzuszka, bo za duża ilosć kwalifikuje mnie do szpitala - to fakt ten mnie przeraża!!!:szok:
 
Ja nadal nie mam (odpukac w niemalowane) problemow z krzyzem ale za to znow jestem przeziebiona i tym razem bardzo......:baffled: Chyba oboje z mezem mamy grype, on czuje sie okropnie jak jeszcze nigdy, ja tez fatalnie...a tu lekarze mowia ze nie moge nic brac tylko naturalne sposoby a te nie pomagaja...NAjgorsze ze mam tyle do roboty na uniwerku i dzis biegalam miedzy bibliotekami i jutro tez musze...:-( No ale w sobote i niedziele musimy sie 100procentowo´kurowac. Tylko jak?.........:baffled:
 
reklama
Wiecie, nie wiem, co jest grane, ale poza lekkim bólem kręgosłupa czuję się z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Nawet po schodach łatwiej mi chodzić, niż ten miesiąc-dwa temu, mniej się męczę:tak:. Jedyne, co mi ostatnio się dawało we znaki, to poranne niskie ciśnienie - szłam do pracy tak bezsilna, że najpierw musiałam posiedzieć, a poprawiało mi się najskuteczniej, jak mnie ktoś lekko zdenerwował :growl: :-) . Jak powiedziałam to lekarce, to się zaczęła śmiać, że jeszcze się z takim objawem nie zetknęła:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry