Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Efilo-no wlasnie to jest to, martwimy sie o bakterie na miseczkach ktore sa myte co chwila a zapominamy o brudnych (z ziemi) zabawkach...Dlatego ja daje na luz z gotowaniem wody itd.
Już też nie gotuję wody na Sinlac - przekonałyście mnie A poważnie, robiłam to odruchowo, totalnie bezmózgowo "bo kazali". Bo cała reszta, jak u Was - miseczki/łyżeczki myte normalnie, zabawki przecierane szmatką co jakiś czas, dżinsy wylizane
He, he, to widzę że tylko ja taka sterylna jestem. Ale tylko co do gotowania wody, oraz sterylizacji butelek i smoczków. Cała reszta jak u Was. Więc może nie jest ze mną do końca tak źle.
kurczę, to ja już ze dwa miesiące nie wygotowuje butelek, a parzę co dwa dni. Tylko smoczek zawsze parzę jak spadnie na podłogę, no chyba, że potrzebny na JUŻ to tylko opłukuję wodą ;-). To ja chyba wyrodna jestem .
Ale za to koce, na których Karolka leży na podłodze piorę co dwa dni ;-)
chyba nie ma co przesadzać z tą sterylnością bo później rosną mali alergicy. Ja do przygotowania mleka czy kaszki używam wrzątku z czajnika, a butle myję tylko płynem, czasem wyparzam. Sara żyje i ma się dobrze ;-)
Toska czytałam gdzieś, że masz ksiązkę kucharską a'la Toska. Poproszę Cię, jak również wszystkie doświadczone mamusie o poradę w sparwie karmienia maluszka. Franek nie chce jeść rano sinlacu. Co mogłabym mu przygotować na śniadanie, kiedy jestem w pracy? Dodam, że nie chce pić z butli, więc tylko jakieś jedzonko łyżeczkowe ;-)
Isztar ja robię kleik kukurydziany i dodaje do niego zmiksowany owoc, albo taki deserkowy ze słoiczka, Maksiowi baardzo smakuje (on pije z butelki, ale bez problemu można zrobić na gęsto). Dodam, że jak zrobię kleik z bananem to jest pyyycha, a jak dałam kaszkę bananową, to była ble
Wniosek z tego taki, że moje dziecko nie uznaje oszustwa i banan owszem, ale nie w proszku
Ojoj to ja megawyrodna jestem!!
Otóż butelki zawsze wypażałam...a nie wygotowywałam... A teraz wyparzam jak mam pod ręką czajnik i jak mi się przypomni... Zabawek już nie myję...chyba że są pożarte razem z chrupką, ale wtedy opłukuję tylko pod wodą... Smoczek po spadzie na podłogę jest tylko ogladamy czy nie ma paproszków na nim... No ale cóż ja bym się męczyła a Jakub wypełza z maty i liże podłogę... Jaki w tym sens?? Isztar ja podobnie jak Jolka polecam kleik z owocami lub kaszkę z dodatkiem owoców... Ja tak czasem robię na podwieczorek...I daję łyżeczką. Butlę Jakub wciąga rano z mleczkiem i wieczorem z kaszką...reszta jadłospisu łyżeczkowa