My już po wizycie pediatry.
No więc jednak Piotruś ma lekką pleśniawkę w buźce - tylko na tyle języczka. Powiedziała że to może być wyjaśnienie jego problemów z jedzeniem (bo pogłębiły się od wczoraj :-( takiego wycia jeszcze nie słyszeliśmy...). Dostał Nystatyne do buźki a ja na brodawki i ma być lepiej... No mam nadzieję że to to - bo inaczej wymiękniemy :-(
Poza tym, wszystko w najlepszym porządku :-)
Ale o tym na innym wątku ;-)
Jolka to nie tak, że jeśli wyciśniesz kropelkę to nie masz pokarmu. Czasem trzeba mocno się napracować, żeby ściągnąć choć trochę - a dziecko się przysysa i je. Ma lepszą technikę ;-)