Powiem szczerze, że przy starszych dzieciach używałam na początku wyłącznie kosmetyków z Johnsona. Pieluszki też tylko oryginalne z Pampers, bo inne sie nie sprawdzały.
Do noska gruszka + sól fizjologiczna, do pupci... hmmm nie pamiętam nazwy kremu, ale na pewno nie był to sudocrem. czasami korzystałam z babcinych rad i zasypywalam pupcie mąką kartoflaną - znakomicie się sprawdziła.
No i na poczatku (przed porodem i chyba tydzien/dwa po) prałóam w zalecanych płatkach mydlanych, a później w specjalnym zalecanym proszku dla dzieci. Jednak dość krótko, bo starałam się przyzwyczajać skórę dziecka do normalnych środków piorących, co udało mi się bez zbytnich problemów skórnych.
Teraz mam jak narazie oliwke po kąpieli ze zwitsala i chusteczki do pupy z tej samej firmy. Na ewentualne odparzenia mam i sudocrem i maść cynkową - wszystko z Blije Doos-ów. Aha i pampersy z Kruidvat - mala paczka, też z "paczki" dla ciężarnych.
Będę testować różne pampersy jak już dziecko się urodzi i mam nadzieję, ze trafię na te najlepsze dla mojej małej. Podobnie jak chusteczki czy środki do pielęgnacji skóry.
Podałyście tyle przykładów, że napewno z waszych rad skorzystam.
Piorę narazie w płynie do prania Neutral, mam tez płyn do płukania z tej samej serii.