a ja musialam swojego Dżogaska uspic (pare lat temu)bo chorowal dlugo i bardzo cierpial.nie bylo szans na wyleczenie.pare dni po tym mialam imprezke z kolezankami Dzien Kobiet tylko dla kobiet i po paru drinkach wylam jak bóbr i juz wracalam do domu.to bylo straszne.bardzo dlugo oplakiwalismy DżogaskaOoo jeny wiem co czujesz mi dwa lata temu weterynarz zabił psa nie obudził z narkozy tylko wymyślal co chwile jakieś choroby i mój kochany synek bo tak do niego mówiłam umarł nam na rękach jesxze próbowałam go z mamą reanimawac ale nie było już szans do końca życia będę miała to przed oczami trzymaj się :-*