reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny mam pytanie, przepraszam jeżeli się powtarzam i takie już tu było.
Czy mówicie swoim najbliższym dokładnie kiedy podchodzicie np do punkcji czy transferu? Czy raczej nikomu o tym nie mówicie?
Ja strasznie nastawiłam się na ten pierwszy raz... byłam niemal pewna,że się uda i najbliżsi o tym wiedzieli, dokładnie kiedy transfer i kiedy później testuję. Tym razem zamierzam chyba zupełnie nikomu nie mówić, staram się podejść tym razem bardziej na luzie, bo większość z Was piszę, że to pomaga, ale nie wiem czy dam rade. Jak można na luzie przeżyć tak ważne wydarzenie? Jak unikać później stresu...? Trudna to sprawa
Niestety trzeba opanować nerwy na ile to możliwe, u mnie wąskie grono wie o procedurze...po co Ci zbędne pytania

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
No właśnie ja też teraz nic nie powiem. W sensie no wiedzą, że bardzo chcemy i że się leczymy ale koniec z żadnymi datami. Teraz nie mam ochoty się nawet z nikim spotykać bo wszyscy z takim okropnym współczuciem na mnie patrzą. Nic miłego.
I tak nikt nie zrozumie tego bólu, jeżeli sam przez to nie przechodził
Znam te spojrzenia, domysły itp.

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny, dziękuję za kciuki wszystkim i każdej z osobna. Tak się cieszę na ten transfer i marzę żeby w końcu zapukalo do mojego domu szczęście :happy:

W mojej rodzinie o in vitro i w ogóle o naszych zmaganiach wie mama, siostra i najlepsza przyjaciółka :cool2:

Teraz leniuchuje w łóżeczku ale niedługo obiad i droga do kliniki.

Wszystkim miłego dnia :-)
 
A mam pytanie czy tez ci siniak wychodzi bo wczoraj zrobilam pierwszy zastrzyk a dzis wylazl siniak i jak tak to co to będzie później [emoji53]
Robię 2 zastrzyki dziennie prolutex I clexane. Siniaki mam raczej małe Ale mam Ale nie przejmuj się to tylko siniak zejdzie z czasem będą we wszystkich kolorach 1 będzie już znikał następny się pojawiał wszystkie kolory tęczy.
Są dziewczyny co mają cały brzuch fioletowy .
Nie zwracaj uwagi ;)
Jak już zrobisz nie masuj potem brzucha bo powiekszasz siniaka
 
Dziewczyny mam pytanie, przepraszam jeżeli się powtarzam i takie już tu było.
Czy mówicie swoim najbliższym dokładnie kiedy podchodzicie np do punkcji czy transferu? Czy raczej nikomu o tym nie mówicie?
Ja strasznie nastawiłam się na ten pierwszy raz... byłam niemal pewna,że się uda i najbliżsi o tym wiedzieli, dokładnie kiedy transfer i kiedy później testuję. Tym razem zamierzam chyba zupełnie nikomu nie mówić, staram się podejść tym razem bardziej na luzie, bo większość z Was piszę, że to pomaga, ale nie wiem czy dam rade. Jak można na luzie przeżyć tak ważne wydarzenie? Jak unikać później stresu...? Trudna to sprawa
Ja powiedzialam mamie i moje dwie pasiapsiuly wiedzialy oraz moja pracodawczyni.Tym razem nikowu nic nie powiemy,oprócz szefowej bo napewno 2 tygodnie zwolnie sie z pracy na odpoczynek i releks.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry