A najlepsze było wczoraj M do mnie mówi że on jedzie na tydzień aby kasy trochę zarobić no to ja długo nie myśląc mówię jadę z Tobą ale byl problem bo mamy suczke Yorka i co z nia zrobić to było pytanie i wiecie co zadzwoniłam do teściowej i mówię mamo jest problem sprawa życia i śmierć przywiozę do Was tequile tak sie nazywa a teściową no dobrze
zawiozlam i co suczka zrobiła zwalila się na dywan myślałam że walne jak zobaczylam mine teścia posprzątałam i dzisiaj dzwonię do teścia i pytam jak tam grzybobranie i wgl jak tam ten pies a on do mnie no jak ma byc chodź cały czas ze mną i leży na poduszce więc wszystko gra
zajebisc oni sa