reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jeszcze może urosnąć musisz w to wierzyć. Jeśli nie urośnie to lepiej pomyśleć nad przełożeniem transferu wiem jakie to ciężkie bo sama miałam przekładany o dwa miesiące. Mój lekarz jak mantrę powtarzał że najważniejsze żeby się udało to właśnie endometrium i zarodek dlatego bardzo pilnował żeby jego wielkość była idealna i też przesunął o kilka dni żeby jeszcze podrosło.

Ja 2dpt generalnie spędzam na spaniu. To pewnie przez relanium ale wydaje mi się że w sumie chyba to dobrze. Kropek mój kochany może się tam spokojnie rozgościć. Ohhh.... Oby ze mną został i się rozwijał. Tak się boję żeby się rozwijał bo jak wiecie nie miał już na początku łatwo i nie wiem czy teraz po odmrożeniu ruszy...
Bobo!! Ty to miałaś na mnie czekać z tym transferem :D
Ejj ja już czekam ponad 3 miechy to chyba należało mi się pierwszeństwo?!:p
 
Ostatnia edycja:
Super! Czyli nie mam się już czym martwić... Prawie...
A jak długie masz cykle... Czy przy moich 28 też ten powiedzmy 23dc jest ok?
Mi pekarz powiedział ze to nie ma znaczenia jak jest się na sztucznym tu chodzi o dobre endometrium. Ja miałam cykle 30 dniowe. U mnie gdy miałam endo 7 zapadła decyzja o crio i tydzień póżniej miałam crio. Od czwartku progesteron we wtorek transfer.
 
A no właśnie... może to być po lekach,ta beta póki co. Ale oczywiście cudnie ze jest i trzymamy kciuki aby byla w sobote juz trzycyfrowa i nie pozostawiala wątpliwości :-))
Nie przesadzajmy, juz bedzie chyba 10doba po zastrzyku wiec ja watpie zeby az taka mogla byc. @Alfistka jak robila weryfikacje to jej zawsze 0 wychodzila, nie wiem czy pamietacie ona miala 2 procedury jedna po drugiej wiec obie weryfikacje po ovitrellu :)
 
Mi pekarz powiedział ze to nie ma znaczenia jak jest się na sztucznym tu chodzi o dobre endometrium. Ja miałam cykle 30 dniowe. U mnie gdy miałam endo 7 zapadła decyzja o crio i tydzień póżniej miałam crio. Od czwartku progesteron we wtorek transfer.
Mo więc właśnie jazdy lekarz inaczej patrzy... Ty przy 7mm miałaś decyzję o transferze a ja przy 7,5mm mogę mieć odwołany... Gdzie tu logika... A zresztą przez ten tydzień to mi jeszcze z 1mm podrośnie ;)
 
Wszystko super, tylko mi tego króliczka szkoda :(
A mi nie szkoda, natura - ktos musi dac sie pokroic zeby ktos mogl wydobrzec :) ja jestem miesozerna wiec zadnw bajki o malych keoliczkach na mnie nie dzialaja. Maz mojej szefowej tez mnie raz zbesztal jak mowilam o rosole z krolika ze jak tak moge itp a jak raz zanioslam pasztet wlasnie z kicaja do pracy na sprobke i zjadl a potem mu powiedzialam co to bylo to "wyzdrowial" z wszelkiego rodzaju pretensji to do jedzenia krolikow:) trudno, mieso jak kazde inne, tyle ze jak dla mnie o zajebiaszczych walirach smakowych :P
 
Jeszcze może urosnąć musisz w to wierzyć. Jeśli nie urośnie to lepiej pomyśleć nad przełożeniem transferu wiem jakie to ciężkie bo sama miałam przekładany o dwa miesiące. Mój lekarz jak mantrę powtarzał że najważniejsze żeby się udało to właśnie endometrium i zarodek dlatego bardzo pilnował żeby jego wielkość była idealna i też przesunął o kilka dni żeby jeszcze podrosło.

Ja 2dpt generalnie spędzam na spaniu. To pewnie przez relanium ale wydaje mi się że w sumie chyba to dobrze. Kropek mój kochany może się tam spokojnie rozgościć. Ohhh.... Oby ze mną został i się rozwijał. Tak się boję żeby się rozwijał bo jak wiecie nie miał już na początku łatwo i nie wiem czy teraz po odmrożeniu ruszy...
Transfer mialas w poniedzialek? Bo ja tez i podobnie jak Ty wiekszosc czasu spedzam na spaniu, zeby tak nie myslec. Nie martw sie na zapas. Skoro ruszyl po rozmrozeniu to powinien u mamusiu spokojnie dac rade. Trzymam kciuki :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry