reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jeszcze chwila i będę jadła obiadek do restauracji zajedziemy M mówi że dobre zarelko tam maja a ze ja lubię dobrze zjeść a ze jeszcze jest @ to juz wgl konia z kopytami bym pochłonęła hehe mamy jeszcze bigos w słoikach Ale tak chce mi sie schabowego ;) I teraz się zastanawiam czy iść do pracy od 1 października czy jechać z M znowu w tygodniową trasę lubię z nim jeździć a do roboty ni uja nie chce mi sie iść hehe
 
Jeszcze chwila i będę jadła obiadek do restauracji zajedziemy M mówi że dobre zarelko tam maja a ze ja lubię dobrze zjeść a ze jeszcze jest @ to juz wgl konia z kopytami bym pochłonęła hehe mamy jeszcze bigos w słoikach Ale tak chce mi sie schabowego ;) I teraz się zastanawiam czy iść do pracy od 1 października czy jechać z M znowu w tygodniową trasę lubię z nim jeździć a do roboty ni uja nie chce mi sie iść hehe
Dobra jestes! A masz umowe na stale? Ja mam l4 jeszcze tydzien ale tak mysle zeby jeszcze przeciagnac. Tez mi sie nie chce wracac - na zewnatrz zimno mokro, paskudnie az sie spod koldry nie chce wychodzic. Z drugiej strony jak tak bede wymyslac w domu co bym zjadla to wnet sama o wlasnych silach nie wstane hehe
 
Jeszcze chwila i będę jadła obiadek do restauracji zajedziemy M mówi że dobre zarelko tam maja a ze ja lubię dobrze zjeść a ze jeszcze jest @ to juz wgl konia z kopytami bym pochłonęła hehe mamy jeszcze bigos w słoikach Ale tak chce mi sie schabowego ;) I teraz się zastanawiam czy iść do pracy od 1 października czy jechać z M znowu w tygodniową trasę lubię z nim jeździć a do roboty ni uja nie chce mi sie iść hehe
Zjadłabym bigosu....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry