reklama

Kto po in vitro?

reklama
orzechów i avocado nie odstawiaj bo kwasy omega3 w nich zawarte dobrze działają na rozwój dzidzi w ciąży :) możesz zmniejszyć ilości, jeżeli jesz dużo ;)
Jadlam po malej garsci orzechow wloskich, nerkowca, laskowych i migdalow. Po malej garstce kazdego rodzaju :p avokado jedno dziennie. Orzechy ogranicze do malego mixu w jednej garsci, bo uwielbiam dorzucac je do mojego wlasnej roboty musli :)
 
Tez masz w tym co piszesz duzo racji... tylko znie drugiej strony kazdy transfer to jakies 30-40% na powodzenie takze ja jeszcze chwilke sobie dam... teraz chcialabym crio ma sztucznym cyklu dwoch blastkow i wtedy powiem ze zrobilam 100% aby sie udalo i zaczne szukac dalej... a i ja glupia jestem ale mam jeszcze cień nadziei... wszędzie jest napisane ze do implantacji moze dojsc najpóźniej do 12 dnia po punkcji... czyli ostatecznie bylaby to u mnie sobota... a beta wykrywalna jest 48 godzin pozniej... to moze to plamienie w sobote wieczorem to bylo to,a beta poniedzialek rano zbyt wcześnie... ehhh... glupie to jest wien,ale jakos tak powoli przyzwyczajam sie do roznych opcji...
Albo mam ciąże urojona :-S
U Ciebie faktycznie to weekendowe plamienie daje jeszcze cień nadziei :) Powtarzasz betę w czwartek?
No u mnie właśnie to "Zrobiłam wszystko co mogłam" zawiera też wczesną betkę, żeby sprawdzić, czy w ogóle dochodzi do implantacji. Póki co 100% powodzenia i tu kolejny przykład, dlaczego dziwię się, że lekarze nie każą robić wcześniej bety - w czerwcu jakbym robiła betę w wyznaczonym terminie (12-14dpt) to nie wiedziałabym w ogóle, że zarodek podjął walkę, a lekarz na podstawie wyników z 6 i 9dpt zlecił dodatkowe badania (te, które oczywiście można było zrobić w klinice). Z dwojga złego wolę zostawić im hajs za badania, niż za nieudane transfery...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry