reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziś miałam obłęd. Po wyjściu mojego Pawla Sięgnęłam po 1.5 godzinie test ze śmieci wierząc że może jednak coś...
I na pierwszy rzut oka nic nie widać..
Ale ja dostrzegłam to prawie nic. Ledwo bo ledwo ale coś.
Mialam to samo z pierwsza ciaza, zrobilam test a tam tylko jedna kreska ale pomyslalam ze nastrasze mojego jeszcze wtedy chlopaka ze jestem w ciazy i poszlam i mowie ze jestem w ciazy, ze masakra a on jestes pewna a ja tak pokaze ci test i mysle wkrece go ze C to ciaza przeciez facet sie nie zna, wyciagam test ze smietnika a tam druga blada kreska, nogi sie podemna ugiely. To bylo na studiach i dziecko nie bylo nam na reke w tym czasie ale dzis mysle ze to byl najwiekszy dar od losu. Bylo czasem mega ciezko ale dalismy rade ❤️ Dzieki niej nie zwariowalam Przez te wszystkie lata nieudanych starn pozniej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry