reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny ale się wkurzyłam.
Dostałam okres, zadzwoniłam do kliniki i powinni mi dać termin na usg i badanie krwi w odstępie 7-10 dni a sobie wyobraźcie ze mi dali date dopiero za 12 dni. I jak się spytalam dlaczego dopiero za wtedy to powiedzieli mi że są bardzo busy i nie mogą przyjąć mnie wcześniej 🤦‍♀️ Mówi że mam kontynuować zastrzyki burserelin i że nie powinno to mi nie zaszkodzić ale jakoś się zmartwiłam.. Nie mają czasu.. To chyba nie brzmi dobrze, jak myślicie??☹️
 
reklama
Jak ja sobie pomyślę że ja 6 lat tabletki anty lykalam to mam ochotę w łeb się sama strzelić [emoji29]
Mi tabletki uratowały resztki płodności. Mam endometrioze, bralam je też 6 lat i gdyby nie to to endomeda prawdopodobnie zrobiłaby takie zniszczenia, że byłaby masakra dużo większą niż jest.
Nie rób sobie wyrzutów, żadna z nas nie wiedziała, że będzie musiała te walkę stoczyć.
 
No niby sie rozkręca teraz 150% dwudniowy wzrost. Widzę w tym światełko w tunelu. Ale bardzo male [emoji1751]
Problem w tym ze robisz Bete eaz co dwa raz co trzy dni,zaczynajac od poczatku i podwajajac za kazdym razem,jest troche za niska.Chociaz w sumie przyrost co 48godz ma byc o 66% nie koniecznie o 100.Nie zazdroszcze ci tych nerwow,pozostaje ci czekac co powie dok i jak to dalej bedzie przyrastac.[/QUOTE]Ech co zrobić [emoji29]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry