reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pobrali 15, zapłodnili 11 i 9 doszło do 3 doby. Do 5 juz tylko 2 😭😭😭😭😭
To mi wyglada na dobrą selekcje :-) będzie z tego dziecko ;-) Czasem selekcja jest w brzuchu - transferujesz i transferujesz do usranej ... aż trafisz. A czasem w labie ja tak miałam i jak podali zarodek to się implantowaly. Szłaś pewnie długim protokołem tam są słabsze zarodki, ale więcej komórek. Jak już są to często urodzenie jest ;-)
 
Mam 37 lat😊termin na początek listopada. Młody chodzi do żłobka. Znaczy chodzi jak nie jest chory ofkors. Czyli w tym tygodniu akurat jest ok😊 Nasz Maks to biegająca energia, jezt bardzo angażujący, sam potrafi zająć się zabawą na max kilka minut... Najlepiej z kimś, a już w ogóle najlepiej jak ten ktoś będzie za nim chodzić i robić to co on pokaże (no pod warunkiem, że się uda zrozumieć co on ma na myśli 🤔😆). Więc jak jestem z nim w domu sama, a tak bylo przez poprzednie 2 tygodnie to łatwo nie jest... No i nie zawsze chce wchodzić po schodach, mieszkamy na 2 piętrze, więc wnoszenie i znoszenie ze schodów też się zdarza i to nie rzadko. No ogólnie to się cieszę, ze jak na razie ciąża przebiega dobrze, a jak będzie dalej to zobaczymy. Pewnie na początku jak urodzi się Oskar to będzie masakra, dopóki się nie nauczymy ogarniać dwójki, a jak Maks będzie chorował, to będzie nam potrzebna pomoc, mam nadzieję że moja mama będzie wtedy chciała przyjechać pomóc (bo teraz to jak ją prosimy, żeby zajęła się młodym , to trzeba jej go zawieźć, więc jest niezła wyprawa...).
A sprzątanie... W wolnej chwili... Jakoś tam, na pewno fajnie by było jakby było nega pieknie posprzątane, ale już nauczylam się ze idealnie czysto to predko nie będzie 😊😆😂i można z tym żyć 😊
I tak jak sobie myślę, że marzyłam kiedyś o bliźniakach to nie wiem jak byśmy to ogarnęli ...
Tak samo byscie ogarneli.Ja jestem czasami przez 10-14 dni z nimi kompletnie sama,do tego wielki dom,terminy...i daje rade,wszystko kwestia dobrej organizacji.😃
 
To mi wyglada na dobrą selekcje :-) będzie z tego dziecko ;-) Czasem selekcja jest w brzuchu - transferujesz i transferujesz do usranej ... aż trafisz. A czasem w labie ja tak miałam i jak podali zarodek to się implantowaly. Szłaś pewnie długim protokołem tam są słabsze zarodki, ale więcej komórek. Jak już są to często urodzenie jest ;-)
Szłam krótkim
 
Hej.
Pamięta mnie ktoś? Jestem po pierwszych zastrzykach z gonalu w invikcie gdańskiej. Nasze ostatnie podejście. Jutro jadę na wykaz covid a w sobotę badania i wizyta. Jak dobrze pójdzie między 3 a 5 sierpnia pick up.
My będziemy mieli FAMSI. Mam nadzieję że to pomoże i będzie dużo pięknych zarodków.

Buziaki babeczki i miłego dnia.
 
Jestem załamana [emoji24][emoji24] normalnie żyć mi się odechciewa [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] 2 zarodki dotrwały do 5 doby [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] ja już nie mam sił [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24]
A wiesz jakiej klasy są te dwie blastki? Czasami nie ilość, a jakość się liczy. Dwa zarodki mogą dać cudowne dzieciaczki. Tu nie ma co płakać Skarbie, a szykować brzuszek na cudowne maleństwo/twa!!!
 
reklama
To ty już dawno z tym jednym jajowodem powinnaś w ciąży być i to naturalnej.......szukaj w tej immunologi.....już pisałam jeśli ty miałaś na końcu takie zarodki do transferu tego ostatniego to wcześniej mogłaś mieć AA i nic nie drgelo...kuwa no coś musi jeszcze być.
Już wizyta u Paśniorka ustalona, dopiero na 1 września ale mam jeszcze do nich dzwonić. Popisałam trochę z Aduśkiem i być może będę szła w kierunku tych szczepień. Zresztą sam Paśnik mówił, że jak mi nie wyjdzie, to on coś mi zmieni w leczeniu. Zobaczę co on sam zaproponuje. Wiesz, lepiej mi na duszy jak już mam wizytę zaklepaną i obmyślony plan :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry