Moja mama miała dwójkę dzieci i mówi, ze jedynak to jednak inaczejTak samo byscie ogarneli.Ja jestem czasami przez 10-14 dni z nimi kompletnie sama,do tego wielki dom,terminy...i daje rade,wszystko kwestia dobrej organizacji.![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Moja mama miała dwójkę dzieci i mówi, ze jedynak to jednak inaczejTak samo byscie ogarneli.Ja jestem czasami przez 10-14 dni z nimi kompletnie sama,do tego wielki dom,terminy...i daje rade,wszystko kwestia dobrej organizacji.![]()
Tak bardzo bym chciała aby to się sprawdziłoTez się bałam ;-) ale do przejścia. Narkoza jest spoko kręci się w głowie i zasypiasz. To przygotowanie - wenflon to nieprzyjemne. Mi się wczoraj wbili drugi raz. Niestety u mnie często tak jest :-) przy pobraniach tez mam problem. Ogółem 3mam kciuki:-)
To cię ładnie stymulowali na krótkim :-)Szłam krótkim
Nie wiem, wszystkiego się dowiem jak przyjadę na konsultacje ale to już w sierpniuA wiesz jakiej klasy są te dwie blastki? Czasami nie ilość, a jakość się liczy. Dwa zarodki mogą dać cudowne dzieciaczki. Tu nie ma co płakać Skarbie, a szykować brzuszek na cudowne maleństwo/twa!!!
A ja glupia myslalam ze tak cie wczoraj rozmieszylam i dlatego ci lepiej na duszy!!!! W miesnym juz byla?Już wizyta u Paśniorka ustalona, dopiero na 1 września ale mam jeszcze do nich dzwonić. Popisałam trochę z Aduśkiem i być może będę szła w kierunku tych szczepień. Zresztą sam Paśnik mówił, że jak mi nie wyjdzie, to on coś mi zmieni w leczeniu. Zobaczę co on sam zaproponuje. Wiesz, lepiej mi na duszy jak już mam wizytę zaklepaną i obmyślony plan![]()
UTez się bałam ;-) ale do przejścia. Narkoza jest spoko kręci się w głowie i zasypiasz. To przygotowanie - wenflon to nieprzyjemne. Mi się wczoraj wbili drugi raz. Niestety u mnie często tak jest :-) przy pobraniach tez mam problem. Ogółem 3mam kciuki:-)
Hej, ja powinnam jutro zacząć zastrzyki... Cały czas czekam na 1dc... Punkcje mam zaplanowaną na 3 sierpnia i szczerze powiedziawszy strasznie się dygam tego wszystkiego, bo to nasza pierwsza próba :/Hej.
Pamięta mnie ktoś? Jestem po pierwszych zastrzykach z gonalu w invikcie gdańskiej. Nasze ostatnie podejście. Jutro jadę na wykaz covid a w sobotę badania i wizyta. Jak dobrze pójdzie między 3 a 5 sierpnia pick up.
My będziemy mieli FAMSI. Mam nadzieję że to pomoże i będzie dużo pięknych zarodków.
Buziaki babeczki i miłego dnia.
W życiu nie wszystko jest zależne od nas. To nie jest tak, ze jestem grzeczny to dostanę cukierka... Z tego co piszesz masz środki by dopiąć swojego a czy to będzie teraz to za drugim razem... duże szanse, ze będzie. Nas tu wykańcza brak finansów, wsparcia czy lekarz który rozkłada rece ze nie ma już pomysłu.Tak bardzo bym chciała aby to się sprawdziło ❤❤ ja wiem ze mam bardzo duze wsparcie w rodzinie, psychiczne jak i finansowe w razie niepowodzeń. Ale ja już psychicznie nie wyrabiam. Każda porażka boli tak bardzo. Przy inseminacjach jak nie wychodziły powoedzialam do męża że in vitro jest jedyną deska ratunku. Tak się starałam i co tylko 2 zarodki sąco robię źle?
Albo co moge jeszcze zrobić aby doszło do implantacji i wyszła z tych 2 ciaza? Zrobię wszystko, wydam każde pieniądze aby się udało
![]()
Wiem kochana co czujesz ja tez miałam dwa zarodki i jeden jeszcze został i po niego wracamJestem załamananormalnie żyć mi się odechciewa
2 zarodki dotrwały do 5 doby
ja już nie mam sił
![]()
Kariotypy są ok, TSH było lekko podwyższone i brałam Euthyrox.Zrobione macie kariotypy? Bo z tego co piszesz to naturalnie z jednym jajowodem powinnaś zajść. Tarczyca tez ok? A chromatyne zrobiliście na wszelki wypadek? Bo czasem nasienie „ogółem” jest dobre, ale DNA plemnika już nie. Może ty powinnaś podchodzić na naturalnym cyklu do kriotransferu. Bywa, ze sama zmiana protokołu zmienia przygotowanie endometrium. U mnie lekarz miał próbować na cyklu naturalnym. Ogółem okienko implantacyjne po in vitro jest krótsze niż na naturalnych cyklach.
Chyba każda z nas ma tak samo... Ja już nie wiem ile łez wylałam... Płakałam i mówiłam, że oddam wszystko co mam, mogę zrezygnować z wszystkich przyjemności, wyjazdów, zakupów... Z wszystkiego byle by się udało... Chciałbym Ci napisać, że nie poddawaj się, na pewno się uda... Ale sama już tracę siły w tej nierównej walce...Tak bardzo bym chciała aby to się sprawdziło ❤❤ ja wiem ze mam bardzo duze wsparcie w rodzinie, psychiczne jak i finansowe w razie niepowodzeń. Ale ja już psychicznie nie wyrabiam. Każda porażka boli tak bardzo. Przy inseminacjach jak nie wychodziły powoedzialam do męża że in vitro jest jedyną deska ratunku. Tak się starałam i co tylko 2 zarodki sąco robię źle?
Albo co moge jeszcze zrobić aby doszło do implantacji i wyszła z tych 2 ciaza? Zrobię wszystko, wydam każde pieniądze aby się udało
![]()