reklama

Kto po in vitro?

Trudno powiedzieć, bo ceny w poszczególnych klinikach są różne. Zależy z jakich opcji dodatkowych byście korzystali. Byłam w podobnej sytuacji, gdybyś miała pytania pisz śmiało.
Dziękuję Ci bardzo 🙂🙂 Mam jeszcze małą nadzieję na poprawę plemników, ale taką minimalną. Jak nie to od lutego-marca zaczynamy procedurę 🙂 Najważniejsze, że mam jakiś plan awaryjny.
Będę was czytać na bieżąco. Muszę zobaczyć jak to w ogóle wygląda, bo do tej pory myślałam, że wszystko jest z nami w porządku. My zaczęliśmy się badać po 6 miesiącach starań, bo nie jesteśmy młodzi. Teraz w 8 cyklu okazało się, że szanse na naturalną ciążę są zerowe. Gdybym czekała tak jak wszędzie piszą 12 miesięcy straciłabym tylko czas.
 
reklama
Dziękuję Ci bardzo [emoji846][emoji846] Mam jeszcze małą nadzieję na poprawę plemników, ale taką minimalną. Jak nie to od lutego-marca zaczynamy procedurę [emoji846] Najważniejsze, że mam jakiś plan awaryjny.
Będę was czytać na bieżąco. Muszę zobaczyć jak to w ogóle wygląda, bo do tej pory myślałam, że wszystko jest z nami w porządku. My zaczęliśmy się badać po 6 miesiącach starań, bo nie jesteśmy młodzi. Teraz w 8 cyklu okazało się, że szanse na naturalną ciążę są zerowe. Gdybym czekała tak jak wszędzie piszą 12 miesięcy straciłabym tylko czas.
Mój mąż nigdy nie miał super wyników, zawsze wszystko poniżej normy i wysoka fragmentacja DNA, 2 zabiegi usunięcia żylaków, suplementy przez ponad 5 lat... Do zapłodnienia oddawał nasienie a dodatkowo miał biopsje. Mieliśmy 27 komorek, mamy 8 zarodków z 5/6 doby, 5 ze świeżego nasienia, 3 z nasieniaz biopsji.
 
Dziękuję Ci bardzo 🙂🙂 Mam jeszcze małą nadzieję na poprawę plemników, ale taką minimalną. Jak nie to od lutego-marca zaczynamy procedurę 🙂 Najważniejsze, że mam jakiś plan awaryjny.
Będę was czytać na bieżąco. Muszę zobaczyć jak to w ogóle wygląda, bo do tej pory myślałam, że wszystko jest z nami w porządku. My zaczęliśmy się badać po 6 miesiącach starań, bo nie jesteśmy młodzi. Teraz w 8 cyklu okazało się, że szanse na naturalną ciążę są zerowe. Gdybym czekała tak jak wszędzie piszą 12 miesięcy straciłabym tylko czas.
My tak niestety straciliśmy czas... 😒 Mąż tylko stosował przepisywane różne witaminy ale niestety nie pomogły. U nas wystarczyła 1 procedura i udało się zapłodnić 6 zarodków. 5 z nich nadawało się do transferu. Transferowane miałam 2 zarodki 3 - dniowe, pozostała 3 jest zamrożona 😊
 
My tak niestety straciliśmy czas... [emoji19] Mąż tylko stosował przepisywane różne witaminy ale niestety nie pomogły. U nas wystarczyła 1 procedura i udało się zapłodnić 6 zarodków. 5 z nich nadawało się do transferu. Transferowane miałam 2 zarodki 3 - dniowe, pozostała 3 jest zamrożona [emoji4]
Bardzo bym chciała, żeby u mnie skończyło się tak jak u ciebie [emoji7]
 
Hej byłam rano na becie i już mam wynik :))
Jestem przeszczęśliwa ale stresuje się jeszcze czy we wtorek będzie podwojona.
 

Załączniki

  • IMG_2044.jpg
    IMG_2044.jpg
    20,8 KB · Wyświetleń: 162
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry