To wszystko może kosztować nawet 10 tysięcy. Jednak nie zawsze wychodzi to pierwsze in vitro.
Hmmm, 10 tys to akurat w miarę najtańsza opcja. Moje in vitro kosztowało coś koło 15 tys. Ale ja to wybitny egzemplarz osoby która nie reaguje na żadne leki. Leki stymulacyjne różnego typu (wydałam coś koło 5tys) a i tak procedura zakończyła się IVM, bo jakby go nie było to stymulację trzeba by było przerwać.
W novum koszt criotransferu to 1200 zł. Ale trzeba doliczyć wizyty, badania (czystość szyjki, estradiol, etc), leki, wizyty. Pewnie przy normalnym podejściu wyszłoby ok 2000. U mnie oczywiście nieudana próba podejścia, potem w drugiej próbie leczenie innowacyjne (dawka leku 800 zł- oczywiście też nie pomogło). Zakończyło się na warunkowym (ale częściowo owocnym podejściu - bo 20 dni byłam w ciąży). Tak liczyłam że pierwsze crio kosztowało mnie coś koło 4,5 tys. Także nie da się powiedzieć ile kosztuje bo wszystko zależy jak reagujesz na leki i jakie masz problemy z zajściem.
Ehhh, właśnie sobie uzmysłowiłam, że jutro zaczynałabym 7 tydz ciąży, a w poniedziałek usłyszałabym bicie serca

. A tak znów w punkcie zero myślę co zrobić można więcej by następnym razem się udało.
hola to ci niespodzianka. Ale cieszę się, że już masz maluszki u siebie i oby tam zostały na całe 9 miesięcy.
Fajny pomysł z tym kalendarzem. Tak patrzę, że sporo sie będzie działo przed świętami i oby króliczek wielkanocny przynosił same dobre nowiny
A 18 marca to już jakaś kumulacja
