reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mój lekarz prowadzący najwidoczniej ma wywalone, bo pytał mnie o szczepienie. W Stanach chyba mają inne podejście..
Ja wychodze z założenia że wole się zaszczepić i odczekać aż nabiore odporności niż zachorować w ciąży a mam duże ryzyko zachorowania bo pracuje w służbie zdrowia. Może że pracuje gdzie pracuje też inaczej podchodzą. Ja przyznam że się ciesze bo nieudana próba w grudniu (beta w sylwestra) tak mnie podłamała że przerwa dobrze mi zrobi..mam nadzieje że zobaczę jak innym się tu udaje to będę miała lepsze nastawienie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry