reklama

Kto po in vitro?

Jo.M. rozumiem, że mąż miał słabe wyniki? I ja również nie zdziwię się, jeśli po leczeniu strzelicie naturalsa :laugh2: Sama również poszperam w swoich wynikach czy mój M miał robioną chlamydię, ale wydaje mi się że tak. Nie jestem jednak pewna czy oboje mieliśmy cytomegalię i mycoplasme. Jeśli nie, to chyba w przyszłym tyg podskoczę do szpitala i zrobię te badania. Rozumiem, że oboje powinniśmy zrobić te badania (cytomegalia i mycoplasma)?
 
reklama
Jogo - beta pięknie rośnie, można o takiej tylko pomarzyć. Ja jednak wierzę w przeciwieństwie do Twojego dr, że Ci się uda i donosisz maluszka, powodzenia. Nadal trzymam kciuki :tak:

martaczi - wydaje mi się, że my invitrówki to przez całą ciążę będziemy się zamartwiały co z maleństwem. Tyle przeszłyśmy, że nasze obawy się nieuniknione i w sumie uzasadnione.

Ja cały czas myślę nad moimi porażkami. 2 podejścia, oba zakończone betą 0,1. Zastanawiam się co by można zrobić, żeby polepszyć swoje szanse. Wymyśliłam, że jak załapiemy się na rządówkę to może poszłabym do immunologa i przebadała się. Przede mną kolejna stymulacja i okropne bóle jelitowe. Bardzo się tego boję :-( Czasem ból jest nie do zniesienia i nie potrafię normalnie funkcjonować :-( Chciałabym, aby stymulacja, która mnie czeka była tą ostatnią.

Jo.M. - mam pytanie do Ciebie. Czy te wszystkie badania o których wspominałaś wcześniej robiłaś z krwi?? Ile Cię to kosztowało?? Co myślisz o tym immunologu do którego chodzisz?? Z góry dziękuję za odp.
 
Jogo - piękna beta, niech rośnie!

Jo.M. - dobrze, ze wiesz juz cos wiecej, teraz porzadne leczenie i bedzie dobrze. Chciałam Cie zapytac gdzie robisz zwykle badania krwi? Czy przypadkiem korzystalas moze z laboratorium w Zabrzu na Curie-Skłodowskiej? Podobno jest całodobowe i znajduje sie w szpitalu kardiologicznym. Zastanawiałam się czy w święta też pracują :rolleyes2: Z jednej strony to tak głupio nie poczekać już tego jednego dnia dłużej, ale przyznaje, ze tak byłoby mi wygodniej ze względu na pracę, bo we wtorek znowu do kieratu, a ja wstaje o 4:50 normalnie, wiec zeby jeszcze laboratorium zaliczyc to conajmniej 4:20 :sorry:. Poza tym moje zdrowie psychiczne i zdrowie mojego męża też by zyskało jeden dzień więcej bo mojego m. już coś powoli trafia i nie dziwie mu się bo usłyszał ode mnie już wielokrotnie, że ja nie czuję, żeby się udało. Ponoć oszaleć ze mną idzie i jak najpierw przekonywał mnie, że czekamy do 12dpt, tak teraz błaga żebym już na tą betę pojechała bo on musi wiedzieć co dalej ze mną począć bo słów mu brakuje :-p Robiłaś może tam kiedyś badanie? Podobno to jest nadal Fryda, ale mają umowę z Diagnostyka, ciekawe ile sie czeka na wynik bo jak robiłam na Bohaterów Warszawskich to dopiero na nastepny dzień.

Niepokorna - ja jestem wprawdzie przed pierwsza beta, ale wiem co czujesz, te rozterki na temat sławetnego bólu piersi... u mnie moje ciało nie chce ze mna współpracować i nie wysyła żadnych sygnałów na tak ani na nie. Przez co tak jak wyżej pisałam oznajmiłam już nie raz mojemu mężowi, że nie wierze, że mogło się udać, bo przecież coś bym czuła, a tu cisza na morzu nie licząc bólu kręgosłupa i drgania mięśni, ale od wczoraj jak łykam magnez ustapiło zupełnie. Trzymam kciuki żeby weryfikacja wypadła pomyślnie!

Lilia - a co nie tak z Twoimi jelitkami jeśli mogę spytać? Bo bóle jelit sama przerobiłam dogłębnie wiec wiem co to znaczy i najgorszemu wrogowi ich nie życze. Bałam się do nie dawna co to będzie jak zajde w ciążę w końcu, a te jelita dalej będą mi dawać popalić czy dam sobie z tym radę bez leków i czy to nie grozi ciąży. Całe szczęście laparo rozwiązała ten problem na tą chwilę, szkoda tylko, ze na chwile, ale jesli ta chwila potrwa conajmniej te 9 miesiecy to powinno byc w tym czasie dobrze :-)
 
Jo.M dalas mi do myslenia z tym twoim postem odnosnie chlamydii... pytalam sie dzis mojego bo mi umknelo czy mial pobierane badanie na chlamydie a on mi mowil ze musial miec to zrobione i takim patyczkiem musial sobie wlozyc (sorki ze tak dokladnie) mial tez krew pobierana ale nie pamieta jakie badania.... musze zadzwonic do kliniki zeby sie dowiedziec jakie moj chlop mial badania....

Jogo gratuluje wysokiej bety...
yes2.gif.pagespeed.ce.odCVgD4k4B.gif


Jo.M. chlamydia przenosi sie droga plciowa z tego co wiem... hmmm a ty mialas dobry wynik? moze go powtorz? no ale jesli mowisz ze wplywa na plemniki i na zagniezdzenie a ladne mialas zarodki to myslisz ze to tez masz wplyw jak ladnie sie zaplodnily i dzielily? hmm juz nic nie wiem...
 
Ostatnia edycja:
Jo.M - widzisz dobrze ze poszlas do tego immunologa - no i nareszcie jakies konkrety. Tu w Uk malo co badaja ale wlasnie na chlamydie to pierwsze co i to mnie i m. - takze musi byc wazne. Ciesze sie ze sprawy ruszaja do przodu szkoda ze dopiero teraz to wyszlo no ale najwazniejsze zeby juz teraz bylo dobrze:)

Niepokorna, Martaczi - dziekuje za pytanie jak sie czuje - ja juz musialam wrocic do pracy a pracuje na nockach wiec reszte dnia przesypiam, dzisiaj cos mam gorszy dzien - martwie sie czy wszystko w porzadku - nie mam objawow czasem brzuch zakluje i tyle... nie myslalam ze tak to bedzie - powinna byc sama radosc a tu ciagly strach i doszukiwanie sie oznak ciazowych... ehhh my invitrowki nie mamy lekko... wiem ze jeszcze wczesnie na suwaczek - ale smutasno mi i potrzebuje cos na poprawe humorku a obserwowanie chociaz na suwaczku ze cos tam sie dzieje mnie pociesza:) wiec co tam....
 
Ostatnia edycja:
Kasik, u mnie I stymulacja: Fostimon 150 1x2amp 1-8 ds, 6-8 ds Cetroide 0,25mg 1x1amp, 8 ds: Choragon 1x2amp, Gonapeptyl 0,1 1x2amp. Uzyskano: 6 oocytów, 5 zapłodnień i 4 zarodki: 2 podane, 2 nie przeżyły do mrożenia, więc kiepsko. II stymulacja: miesiąc antyków, Menopur 200: 1-7ds, Menopur 150: 8-10ds, Monopur 175: 11ds, Cetrotide 0,25mg 1x1amp 8-11ds, 12ds:Choragon 1x2amp, Gonapeptyl 1x2amp. Uzyskano 9oocytów, 8 zapłodnień, 7 zarodków, 5 zamrożono. Efekty lepsze, komórki lepszej jakości.


Genna, termin bety ustalili mi w klinice, muszę go zrobić wtedy bo jestem w programie in vitro z sukcesem, a powiem Ci że ja bym już teraz chciała wiedzieć czy się udało, a im bliżej daty bety to nie będę chciała jej zrobić ze strachu że się znowu nie udało,


Olusia, wracaj szybko do zdrowia,


Cyryjanka, ja biorę Femibion Natal Classic w składzie jest i magnez i żelazo. oprócz niego w rozpisce z lekami które mam brać dodatkowo jest magnez z vit.B6 3x1 zapobiega skurczom


Jo.M., w końcu immunolog może trafił, trzymam kciuki by kuracja zaowocowała maleństwem. Co do napisania książki to pewnie każda z nas by coś do niej dopisała, gorzej z tym USG ja tam nigdy nic nie widzę, nawet jak doktorek mi pokazuje co i jak, to dla mnie to jest szara magia :eek:


Niepokorna, spoko, 3 weryfikacja to tylko formalność :-)


Infinity, ale ta stymulacja szybka, jak struś pędziwiatr, żeby tak czas na betę można przyśpieszyć :-)


Jogo, piękna beta i jak duża, maluszek pokazał mamusi i tatusiowi, a także niedowierzającemu doktorkowi jaki jest silny !! :-)




Kurza noga, od wczoraj zaczyna mnie brać jakieś przeziębienie, gardło, katar i zatoki mnie męczą, coś podłapałam w klinice i co ja mam zrobić ?? przy drugim ivf w listopadzie też byłam chora skończyło się na antybiotyku, i się nie udało, szlag by to trafił :wściekła/y:
Zastanawiam się nad weryfikacją progesteronu, przypomnijcie mi Dziewczyny w którym dniu wypadają weryfikacje po transferze, w mojej klinice się tego nie praktykuję, a pamiętam że Fusum ją robiła.

 
Ostatnia edycja:
Dorotav- ja wczesniej bralam ten classic i nawet nie zastanawialam sie wtedy nad skladem, po punkcji lekarz (nie moj) wypisal recepte na leki i tam byl femibion ale natal 1, sklad ma gorszy moim zdaniem, dopiero jak zaczely mnie meczyc drgania miesni to przyszlo mi na mysl zeby zobaczyc czy ma magnez. Beznadzieja bo nie ma! Mam nadzieje, ze to nie zawazy na wyniku ivf.

Co do przeziebienia to nie czekaj az calkiem Cie powali, walcz naturalnymi srodkami, na pewno wiesz o czym mowie: syrop z cebuli - nie tylko na kaszel bo on dziala jak slaby antybiotyk i wzmacnia wiec warto pic zawsze przy przeziebieniu, grzanka z czosnkiem, napar z lipy jak tylko pojawi sie wyzsza temperatura, sok z malin na gardelko albo syrop malinowy z apteki, napar z czarnego bzu na wzmocnienie i przeciwgoraczkowo, wykrztusnie i ponoc przeciwbolowo. Nie daj sie chorobsku, odpoczywaj i duuuzo spij bo to pomaga zwalczac infekcje.
 
Kotuska83- dlaczego nie dr łukaszuk, chociażby dlatego, że zawsze długo się czeka na wizytę a u profesora to już czas oczekiwania trwa i niemal nigdy się nie kończy, a że ja mam 150 km go Gdańska i musimy brać na ten czas wolne to jest to utrudnienie. I w pienia mnie sytuacją, ze umawiam się na godzinę a przyjęta jestem 2 godz. Póżniej. No i tak jak pisała martaczi, to w inviccie jest tak, że nigdy nie wiesz kto będzie Ciebie prowadził do końca. Dlatego nie wiem czy jest sens się zabijać o prof.
 
reklama
Jestem dziewczyny,
wiedzę że dałam Wam do myślenia z tym immunologiem:happy:


Smerfeta - Cytomegalię i mycoplasmę miłam tylko ja robioną. Naczytałam się trochę o tym i cytomegalia może doprowadzić do poronienia (w najgorszym przypadku) lub może spowodować jakieś wady zarodka. Mycoplasma wykryta w ciąży powoduje to że z góry przewidziane jest cesarskie cięcie ponieważ dziecko może nabawić się przez tą bakterię zapalenia płuc lub zapalenia chyba spojówek.
Także warto zrobić te badania .

Lilia - Tak wszystkie badania miałam robione z krwi ja i mój M. Łącznie za nasze badania zapłaciłam ok. 700 zł .
Jedynego immunologa jakiego znalazłam to w Katowicach - Family Sana. Przyjmuje ze skierowaniem i prywatnie. Ze skierowaniem czeka się ok 3 miesiące na wizytę.
Podaję Ci link do immunologa FAMILY SANA - PRAKTYKA LEKARZY RODZINNYCH

Cyryjanka - Ja krew robię właśnie w diagnostyce. Żeby mieć wyniki w ten sam dzień musisz w rejestracji poprosić o kartę stałego klienta. Ma się z nią chyba 3% zniżki i na internecie po 15 można sobie wyniki samemu sprawdzać. To laboratorium w szpitalu wiem że jest ale nigdy nie korzystałam. Możesz spróbować jutro tam iść na badanie , myślę , że mimo święta robią badania.

dorotav - Nie martw się ja póki co na USG rozpoznaję jedynie endometrium a tak nic poza tym.:-)

Olusia
- Chlamydią głównie można zarazić się drogą płciową ale też i na basenach , saunach , poprzez użycie czyjegoś ręcznika a nawet przy korzystaniu z nasienia dawcy bo te bakterie nawet mrożenie przeżywają. Ja to badanie miałam już kilka razy robione i zawsze wynik jest ujemny. Lekarz powiedział , że mimo iż wynik jest ujemny to wirus u mnie musi gdzieś w narządach siedzieć skoro M go ma. To że mieliśmy ładne zarodki to nie ma nic wspólnego z chlamydią bo przecież oni zapładniają komórkę z plemnikiem. Chlamydia powoduje uszkodzenie ruchliwości plemnika i naturalnie one nie dadzą rady dotrzeć do komórki. A u mnie skoro jest wirus gdzieś w narządach to powoduje niezagnieżdżenie zarodka po prostu go atakuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry