reklama

Kto po in vitro?

Jeśli któraś z Was potrzebuje duphaston i luteinę podjęzykową, to piszcie do mnie na priv.
Zostały mi dwa opakowania lutki i jedno duphastonu z fluidkami ciążowymi :-) Chętnie się podzielę.
 
reklama
Niepokorna nie powinno to zaszkodzić maluszkom :)
Ja tez należę do typu panikary,więc doskonale Cię rozumiem. Tydzień temu robilam usg,widzialam maluszka a teraz w glowie 1000 mysli czy na pewno dalej rozwija sie prawidlowo itp. Najchetniej to co parę dni bym szla na usg żeby sprawdzić czy wszystko jest ok. A najgorzej jak w necie wyczytam jakas glupote to odrazu stresa mam. Moj M to powiedział ze jeszcze chwila i odetnie mi Internet :)
Wszystko będzie dobrze nie denerwuj sie :)

Jogo-trzymam za Was bardzo mocno kciuki, u Ciebie również będzie wszystko dobrze:)
 
Kikifish87 dziękuję za odpowiedź

A czy możecie mi jeszcze coś doradzić? ?, , pamiętam że któraś z dziewczyn pisała że witaminy i suplementy diety można już zacząć brać z 4 miesiące wcześniej ,i w jakich dawkach trzeba brać to wszystko? ? Wiem że macie ważniejsze sprawy, i sorki że wam zawracam tyłek, ale moja babcia będzie mi robić paczkę z Polski i ma mi witaminy i suplementy diety wysłać, bo tu u mnie mało tego jest.. jeszcze raz z góry bardzo dziękuję ;-)

Trzymam kciuki za wysokie i przyrastajace bety, oraz za wszystkie punkcje i transfery i wszystko inne :*
 
reklama
ESIEK KOCHANA TULE MOCNO!!!! Wiem, co przezylas, dla pocieszenia napisze Ci, ze po tym zajsciu w lipcu i lyzeczkowaniu, we wrzesniowym cyklu pojechalam po mrozaczka i ten zalapal sie od razu i siedzi we mnie ;)
Glowa do gory, mozesz zajsc i to jest wazne, ja tez nie uronilam wtedy nawet kropelki krwi, nic sie nie dzialo, jak u Ciebie. To znaczy, ze mocno trzymasz malenstwo Z CALYCH SIL!!!!!

Dziekuje Ci. Pamiętałam wlaśnie, że któraś z Was miała identico sytuacje a teraz po twojej stopce widzę, że chodziło o Ciebie. Cieszę się, że teraz juz w pelni cieszysz sie ciążą! Dziekuje raz jeszcze za ciepłe słowa.

Te z Was, które miały łyżeczkowanie - w dzień zabiegu mocno krwawiłam ale następnego dnia już prawie nic, z kolei dziś juz od nocy znów jak z kranu... Nie wiem czy to OK? Myślałam, że jak wczoraj nic to już spokój a tu jednak nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry