reklama

Kto po in vitro?

reklama
kate ja starsza pani (38 lat tylko nick mi sie przeterminowal) z wyczerpujaca sie rezerwa jajnikowa,M starszy o 4 lata z bardzo kiepskimi parametrami nasienia staralismy sie 4 lata. Za pierwszym razem zadna komorka sie nie zaplodnila, za drugim z 3 komorek 2 sie zaplodnily, zaden sie nie zaimplantowal a za 3 razem z 7 kumulusow byly tylko 2 dojrzale komorki, 2 sie zaplodnily i jeden z zarodkow wlasnie delikatnie mnie laskocze w brzuchu ;) Tak wiec glowa do gory, trzeba wierzyc nawet w te teoretycznie najslabsze egzemplarze :)
 
Ach, prawdę mówiąc im dłuzej żyję, tym mniej wierzę w cudowną moc tzw dobrych myśli.

Nie wiem, chyba czysta biologia, fizyka, czy inna nauka działa.

Transfer miałam w piatek, więc zasadniczo powinnam po 12 dniach testować, ale pewnie koło poniedziałku zrobię test, chyba że może jutro zobaczę. Wyczytałam że przy 6 dniowych zarodkach to mogałbym i sikańca zrobić po 9 dniach
 
kasik dziękuję, oby jakimś cudem się udało :-) tobie się udało czyli się udaje, ale boję się w to wierzyć bo wszystko mówi ze wielkie g.. z tego będzie ...
w sumie jest zle ale zawsze może być gorzej 2 komory to nie okrągłe 0 a dopóki komóry są to i potencjał jest wiec byleby do poniedziałku...:-(
 
gos, goga- gratuluje dziewczyny, wkońcu cos pozytywnego, ostatnio same smutne dni, a wy dajecie takie swiatełko nadzieji

justys- super, dzieki za cudowną historie, dodaje ochote na dalsza walke

kate trzymam mocno kciuki,aby wszsytko potoczyło sie dobrze. kiedy cos bedziesz wiedziec????

danii- rowniez trzymam mocno kciuki.

olusia, jo.m, lilia - co tam dziewczyny u was słychac??

powodzenia dla najblizszych betujacych i transwerujacych


Ja od wczoraj zaczelam brac antyki. jestem umowiona na wizyte na 5.12 i dr sprawdzi czy "podwozie" prawidlowe, czy sie jakies polip czy torbiel nie przyplątało i mysle ze przepisze leki stymulacyjne.
Z jedenej strony sie ciesze, a z drugiej boje,Niestety u mnie taka sama sytuacja jak u Quinny ze to ostatnie podejscie bo nie stac nas juz, dlugów do splacenia na lata.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie
Calineczko u mnie leci. Brakuje mi czasu na myslenie i zagladam do was wieczorami. Praca to najlepsza rzecz na odciągnięcie od pesymistycznych mysli i oczekiwanie. Czas do bety jest dla mnie wspanialym , ponieważ moje myślenie jest skierowane na tym ze jestem w ciąży, a po becie juz niewiadomo. Dlatego staram się tym cieszyć. Co do objawow to ja od piątku czulam jakby moje jajniki były napuchniete, ale to od lekow , ale od wczoraj juz odczuwam klucie. Nie wslu****e sie czy mój organizm daje jakieś sygnały ale je czuje. Kazdy kto juz ma za sobą próby to juz wie jakie sygnały daje organizm. To juz moje 3 podejście i podobne objawy miałam przy 2 próbie, ale dla mnie sygnałem powodzenia jest jeden objaw....czekam cierpliwie... Powodzenia dziewczynki
 
kiki a Ty nie z rządówki???

Trzymam kciukasy za Ciebie, aby się udało :-)

Czy którąś z Was bolały jajniki w trakcie antyków....jestem w połowie opakowania i mam dziwne bóle....nie jakieś straszne , ale niemiłe to uczucie. Nigdy antyków nie brałam więc może to normalny objaw sama nie wiem,
 
Ostatnia edycja:
Serdeczne gratulacje dla gos (za zacny wynik punkcji), goga i justys (za dalsze piekne przyrosty). Oby wiecej takich informacji na forum!
Kate i pozostale dziewczyny, jak to jest z mrozaczkami. Wydawalo mi sie ze ryzyko "utracenia" ich jest nieduze... od czego to moze zalezec? Czy sa jakies statystyki ile ciaz jest z transferu swiezynek a ile z mrozaczkow? Tak mysle o dniu jutrzejszym... nie dzwonili dzis do mnie wiec nie wiem jak tam sytuacja ale jesli by nam cos zostalo (oby) to zastanawiam sie czy ew za jakis czas jak sie teraz nie powiedxie bedzie po co wracac? Oj... trudne to wszystko, tyle niewiadomych..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asia specjalnie dla Ciebie . Nie wiem czy mi wyjdzie .
 

Załączniki

  • DSC_0560.jpg
    DSC_0560.jpg
    15,3 KB · Wyświetleń: 81

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry