reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Kici ja mam kocura kastrata ale też od jakiegoś co najmniej miesiąca łazi, mruczy, śpi na mnie (czego nie robił od początku ciązy bo przedtem spał ze mną). Teraz ma nawrót czułości i to z nawiązka i też myślę że wyczuwa, że coś się zmieni…

mamusia mój Abik upodobał sobie gondolę… i też go ganiam jak szalona…
 
No coś smutno jak się nowe dzieciaczki nie rodzą, Wojttuś też się nie daje namówić na wyjście, może na tą pełnię czeka:-D. No i zapomniałam całkiem o rzeżuszce, musze koniecznie kupić i zasiejemy z Natalką:-) małą będzie miała radoche:-D.
 
hej.
nie byłam wczoraj i widzę , że jest co nadrabiać. tak więc najpierw sie witam i zaraz poczytam co sie tu działo.

U mnie znowu wróciły bezsenne noce. Wczoraj pobiłam chyba rekord, bo jak przebudziłam się po 2 to zasnęłam po 5, w międzyczasie odwiedziłam łazienkę nie wiem ile razy, naspacerowalam się po mieszkaniu i z niemocy że nie mogę spać, popłakałam się. W końcu zabrałam się do drugiego pokoju gdzie w potoku łez usnęłam.Dzisiaj w nocy sytuacja podobna ale udało mi się wcześniej zasnąć. Do tego kostki "przycipne" bolą, rwa znowu zaczęła dokuczać więc nie dość że poruszam się w zółwim tempie to teraz jeszcze chodze powyginana jak 90-letnia staruszka :confused2:
Chodzę od wczoraj z bólem głowy, chyba z tego niewyspania i jeszcze mi tu sąsiad piłą drzewo rżnie!!! :angry::angry::angry: wrrrrrrrrrrr
dobrze że wiosna na dworze, to człowiekowi trochę jakoś tak jednak mimo wszystko raźniej się robi na duszy.

wczoraj posprzątaliśmy sypialnie i zrobiliśmy małe przemeblowanko, poustawialiśmy wszystko tak juz na gotowo do przyjścia małej na świat. Dzisiaj może uda mi się zrobic porządek w jej szafeczce, bo póki co to tylko wrzucałam tam wszystko, więc jest rozgardiasz no i trzeba odgracić resztę mieszkanka, tak więc znowu pracowite popołudnie.

no i pochwale się upiekłam wczoraj pierwszy raz szarlotkę (bo wiecie ja z tych co mają dwie lewe ręce do pichcenia) i wyszla przepyszna, juz jej prawie nie ma :-D:-D:-D

zmykam zobaczyć co tam się wczoraj u was dzialo, ale widzialam na rozpakowanych że chyba nie ma nowych bąbli.
 
My już po spacerku, dotlenione. Łabędzie nakarmione, nawet foto pstryknęłam. Czas się brać za obiad. Dziś ziemniaczki, jajko sadzone i zsiadłe mleko :-)

Zjadłam właśnie jakieś Chocho i mała dostała czkawki :blink: Nawet nie można pomóc dziecku w tej czkawce. Podałoby się cyca i by przestała, a tak musi sobie sama poradzić.
 

Załączniki

  • DSC00358..jpg
    DSC00358..jpg
    31,7 KB · Wyświetleń: 54
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry